Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Pionierzy marzyciele”

Ten debiutancki film młodej rosyjskiej reżyserki przypomina słynne „Dreszcze” Wojciecha Marczewskiego z 1981 roku. Tamten film, którego akcja rozgrywała się w 1955 roku na obozie młodzieżowym, był przejmującą opowieścią o dojrzewaniu w czasach szczególnych. Tym psychicznym oraz fizycznym i tym ideologicznym.

Jerzy Armata poleca: „Pionierzy marzyciele”
Fot. materiały prasowe

„Pionierzy marzyciele”
Reż. Natalia Kudriaszowa
Prod. Rosja 2015

 

„Pionierzy marzyciele” toczą się na dwóch planach czasowych: w 1989 roku i obecnie. Trójka bohaterów – Olga (w tej roli Natalia Kudriaszowa – scenarzystka i reżyserka filmu), Katia i Siergiej – mają po osiem lat i właśnie starają się, by z grona zuchów przejść do społeczności pionierów. Ale na to trzeba sobie zasłużyć. Nienagannym zachowaniem, wzorową nauką i zaangażowaniem społecznym, na przykład doniesieniem na dziadka bimbrownika, bo pędzenie alkoholu to przecież – jak głosi oficjalna propaganda sowiecka – proceder nielegalny, obleśny etycznie i osłabiający ekonomicznie Kraj Rad.

Z retrospektywnymi scenami sprzed lat koresponduje akcja opowieści rozgrywająca się współcześnie. Olga jest aktorką, Katia pracuje w dużej agencji PR, a Siergiej jako analityk polityczny. Wszyscy są moskiewskimi „słoikami”. Odnieśli sukces – mają atrakcyjne zawody, szybkie samochody, wygodne mieszkania, dobrze się ubierają, w ogóle – można rzec – nieźle im się żyje. Ale życie, a właściwie dość banalna egzystencja, nie przynosi im satysfakcji. Są rozdrażnieni i sfrustrowani. Gdy byli dziećmi, chcieli być bohaterami (oryginalny tytuł filmu brzmi „Pionierzy bohaterzy”), marzyły im się wielkie czyny, a teraz ugrzęźli w rzeczywistości, która jest wprawdzie stabilna, ale przewidywalna i gnuśna, w której liczy się tylko „mieć”, a nie „być”.

„Ola, Katia, Siergiej zatrzymują się, zadają pytania, które są ponad czasem, ponad Putinem, ponad polityką. Im więcej będzie takich ludzi, tym większa szansa na zmianę” – wyznaje Natalia Kudriaszowa. Jej film jest właściwie opowieścią obyczajową, ale rozgrywającą się – oczywiście – na określonym tle politycznym. Każda ideologia odciska się trwale na człowieku, zwłaszcza tym dojrzewającym. Dobry, przejmujący i uniwersalny oraz ponadczasowy film.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"