Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: "Ostatnie piętro"

Fabuła „Ostatniego piętra”, nowego filmu Tadeusza Króla, autora interesującej, choć specjalnie nie zauważonej „Zwerbowanej miłości”, jest oparta na noweli Witolda Beresia inspirowanej wydarzeniami prawdziwymi.

<b>Jerzy Armata poleca</b>: "Ostatnie piętro"
fot: Materiały prasowe

Oto kapitan Wojska Polskiego, człowiek spokojny i uczciwy, choć w życiu zawodowym specjalnie niewyróżniający się ani wychylający ponad normę, wpada na trop afery finansowej w swojej jednostce. Drobiazgowe śledztwo, które zaczyna prowadzić, domysły i hipotezy, które stawia, a także reakcja przełożonych doprowadzają go do szaleństwa. Zamyka się i barykaduje w swoim mieszkaniu w bloku na ostatnim piętrze, by chronić siebie, a zwłaszcza swą rodzinę – żonę oraz dzieci – przed złowieszczą rzeczywistością. Bo co do faktu, że jest na tropie jakiegoś antypolskiego spisku, nie ma żadnych wątpliwości. A dla niego tradycyjne wartości – Bóg, Honor, Ojczyzna, i naturalnie Rodzina – liczą się najbardziej. Dlatego w izolacji od zatrutej rzeczywistości widzi jedyny ratunek.
Wraz z dramaturgicznym gęstnieniem opowieści zmienia się także forma filmu. Wszystko zaczyna się niczym komedia obyczajowa, rozgrywająca się gdzieś na polskiej prowincji, by szybko przekształcić się w opowieść sensacyjną, a następnie – pełen suspensu i nieoczekiwanych zwrotów akcji – thriller. Jest w filmie Króla wiele mielizn i psychologicznych uproszczeń, całość opowieści jednak przekonuje. Przekonuje i ostrzega. .
„Mój film jest klasyczną i jednocześnie nietypową historią szaleństwa. Klasyczną dlatego, iż w trakcie opowieści następuje przemiana głównego bohatera i eskalacja jego obsesji, która prowadzi do tragicznego końca. Nietypową dlatego, że obsesja głównego bohatera wyrasta z pozytywnego (!) poglądu na świat, któremu przypadkowe wydarzenia pozwalają przybrać karykaturalną formę. Chcę, by ten film poprzez przypadek kapitana Derczyńskiego pokazał, iż każda skrajna i radykalna postawa może doprowadzić do tragedii. Nie chcę pouczać, ale może ten film mimo wszystko będzie przestrogą dla wielu ludzi, którzy zatracili się w swoich ideałach i uważają, że ich poglądy są jedyne i najważniejsze” – wyznaje reżyser.
Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"