Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Niewinne”

Ta historia zdarzyła się naprawdę, gdzieś w Polsce na przełomie 1945 i 1946 roku. Jej bohaterką jest młodziutka francuska lekarka o lewicowych poglądach, która przyszła z pomocą ofiarom masowego gwałtu dokonanego przez żołnierzy Armii Czerwonej. Lekarka pracowała na rzecz francuskiego Czerwonego Krzyża, który prowadził na ziemiach polskich akcję repatriacji swoich obywateli, a ofiarami przemocy czerwonoarmistów okazały się… zakonnice z pobliskiego klasztoru. Tak więc dramat, któremu poświęciła swój film Anne Fontaine, jest niejako dwustopniowy, wszak jego ofiarami stały się osoby, które złożyły śluby czystości.

Jerzy Armata poleca: „Niewinne”
fot: materiały prasowe

„Niewinne”

Reż. Anne Fontaine

Prod. Francja/Polska/Belgia 2015

Siostra przełożona starała się wszystko zataić, bo gdy prawda wyjdzie na jaw, zgromadzenie sióstr może zostać przez Kościół rozwiązane. Opresja psychiczna, jak i fizyczna, w której znalazły się siostry, trudna jest do wytrzymania, zwłaszcza że nie tylko ich klasztorna egzystencja, ale i zdrowie, a nawet życie są poważnie zagrożone. Z pomocą stara im się przyjść – czyniąc swą zawodową powinność w pełnej konspiracji – początkująca francuska lekarka, z biegiem czasu także jej bardziej doświadczony kolega po fachu.

„Niewinne” są opowieścią fabularną, ale zainspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Pierwowzorem filmowej lekarki była Madeleine Pauliac, a autorem pomysłu na opowiedzenie tej bulwersującej historii na ekranie – Philippe Mayal, jej siostrzeniec. Kilka miesięcy przed śmiercią matka przekazała mu kopertę z dokumentami związanymi z wydarzeniami, w których uczestniczyła w Polsce na przełomie lat 1945/1946 jej siostra, pracownica francuskiego Czerwonego Krzyża.

Film jest koprodukcją francuskiej, belgijskiej i polskiej kinematografii. Rolę francuskiej lekarki zagrała udanie Lou de Laâge, o której Państwu wspominałem przed kilkoma tygodniami przy okazji filmu Mélanie Laurent „Oddychaj”, nagrodzonego na poznańskim festiwalu „Ale Kino!”, a w siostry zakonne wcieliły się głównie aktorki polskie. „Fenomenalna kreacja Agaty Kuleszy” – napisał po premierze światowej na festiwalu Sundance „Screen Daily”. „Hipnotyzująca rola Agaty Buzek” – ta konstatacja ukazała się na łamach „The Hollywood Reporter”. Inne polskie aktorki, które wystąpiły w rolach drugoplanowych (m.in. Joanna Kulig, Helena Sójecka, Anna Próchniak), niewiele im ustępują. Prawdziwy aktorski koncert.

Warto dodać, że ten perfekcyjny pod każdym względem film (fantastyczne zdjęcia Caroline Champetier, a także ilustracja muzyczna Grégoire Hetzela) zrealizowała Anne Fontaine, znana francuska reżyserka i scenarzystka („Dziewczyna z Monako”, „Coco Chanel”), która zanim zajęła się filmem, odnosiła wielkie sukcesy jako… tancerka. Kino wysokiej klasy.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"