Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham”

Po raz pierwszy ten film został pokazany podczas tegorocznej edycji Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Pomimo że skromny i kameralny, zrobił wielkie wrażenie na publiczności oraz jurorach, którzy uhonorowali go Srebrnym Lajkonikiem dla najlepszego filmu dokumentalnego, pisząc w uzasadnieniu, że „otwiera nowe przestrzenie gatunku”. Dokument Pawła Łozińskiego to obserwacja w bliskich planach kilku rozmów trójki ludzi – matki, córki i terapeuty. By nie uszczknąć najdrobniejszego szczegółu, który później mógłby okazać się istotny, operator filmu Kacper Lisowski ustawił trzy kamery – każda obserwuje jednego z bohaterów tego niekonwencjonalnego dokumentu. „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham” to bowiem zapis niełatwego procesu uzdrawiania relacji matki i córki z pomocą wytrawnego psychoterapeuty prof. Bogdana de Barbaro.

Jerzy Armata poleca: „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham”
fot: materiały prasowe

„Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham”

Reż. Paweł Łoziński

Prod. Polska 2015

Ten film powstawał bardzo długo. Łoziński chciał pokazać psychoterapię w działaniu. Może to pokłosie nieudanego eksperymentu, jakiemu poddał się razem z ojcem, Marcelem Łozińskim, znakomitym dokumentalistą, kiedy obaj panowie wybrali się samochodem w długą podróż do Paryża, by po drodze wyjaśnić sobie wszelkie nieporozumienia, jakie przez lata między nimi się nawarstwiły. Efektem tej „podróży do samych siebie” miał być wspólny film. „Gdyby jechał z nami terapeuta, powiedziałby pewnie, że fajnie zaczęliśmy, ale dopiero teraz przystępujemy do pracy. My tego nie zrobiliśmy, w zamian za to każdy zrealizował swoją wersję filmu. Czyli uparcie trwał przy swoim. Często bywa tak, że sami nie dajemy rady przejść przez rodzinne konflikty” – przyznaje Paweł.

Wszystko zaczęło się od ogłoszenia na Facebooku. Łoziński zaprosił chętnych do eksperymentu, który polegałby na filmowej terapii. Zgłosiło się wiele osób. Okazało się, że chcemy mówić i nade wszystko – pragniemy być wysłuchiwani. „Zafascynowała mnie praca psychoterapeuty. Przypomina sapera rozminowującego kolejne pola uczuć. To często spektakl jak partia szachów. Jeżeli zrobi jakiś ruch przedwcześnie, pacjent może się zasłonić, zamknąć. Z drugiej strony, gdy przegapi okazję, drugiej może już nie mieć” – wspomina. Ten ascetyczny film, który polega na obserwowaniu właśnie „rozminowywania” konfliktu, na długo pozostaje w głowie widza. „Dzisiaj w Polsce jesteśmy jedną bardzo skłóconą rodziną. Przydałby się taki naczelny psychoterapeuta kraju, który pomógłby nam się ze sobą dogadać. Nie możemy dać się podzielić, a próba dogadania się to jedyna szansa. Może warto próbować zacząć od własnej rodziny?” – mówi Łoziński. Zapraszam na terapię.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"