Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Naginając reguły”

Trwa dobra passa kinematografii irańskiej. Asghar Farhadi („Co ty wiesz o Elly?”, „Rozstanie”, „Przeszłość”), Abbas Kiarostami („Smak wiśni”, „Uniesie nas wiatr”), Jafar Panahi („Biały balonik”, „Krąg”) i ich pamiętne filmy, które zdobywały prestiżowe nagrody na najważniejszych festiwalach świata, przetarły drogę innym – młodszym, mniej znanym twórcom.

Jerzy Armata poleca: „Naginając reguły”
źródło: materiały dystrybutora

„Naginając reguły”

Reż. Behnam Behzadi

Prod. Iran 2013

Takim, jak choćby Behnam Behzadi, autor frapującego dramatu psychologicznego „Naginając reguły”. Ten iracki artysta dał się nam już poznać jako współscenarzysta „Półksiężyca” (2006) Bahmana Ghobadiego, wzruszającej opowieści o muzyku, który jedzie na koncert do irackiego Kurdystanu, by zagrać tam swoją kompozycję z kobiecym głosem w roli głównej, od czasów rewolucji islamskiej zakazanym w Iranie.

Akcja „Naginając reguły” także rozgrywa się w artystycznym środowisku. Oto amatorska grupa młodych ludzi, przygotowująca od pół roku swój debiutancki spektakl. Tworzą ją studenci różnych kierunków, głównie technicznych uczelni, którzy w większości wybrali je nie z zainteresowań, a by nie denerwować rodziców, z pogardą patrzących na studia artystyczne. Jedynym „prawdziwym” artystą jest Amir, student szkoły teatralnej, który reżyseruje przygotowywany spektakl. I nagle młodym wyznawcom teatru nadarza  się nieprawdopodobna gratka, otrzymują zaproszenie na zagraniczny festiwal, co więcej, udaje im się pokonać wszelkie bariery natury organizacyjnej i uzyskać paszporty. Wydaje się, że raj stanął otworem. Niestety, Szeherezadzie – grającej główną rolę w spektaklu – dokument zabrał ojciec, który nie tylko jest przeciwnikiem zagranicznego wyjazdu, ale uważa, że teatralny ansambl źle wpływa na jego córkę. I tu zaczyna się dramat: zastąpić Szeherezadę inną aktorką czy zrezygnować z wyjazdu, „odbić” dziewczynę spod ojcowskiej opieki siłą czy iść na ustępstwa z jej ojcem, nie mając pewności, że dotrzyma warunków „umowy”? A wyjazd na festiwal to szansa nie tylko pokazania się za granicą, a również możliwość ewentualnego tam pozostania…

Film Behzadiego, pomimo że jego dramaturgia w ogromnej mierze oparta jest na słowie, a akcja rozgrywa się w dość ograniczonej przestrzeni, wciska w fotel – dzięki suspensowi i nieoczekiwanym zwrotom dramaturgicznym, a także doprowadzeniu do ekstremalnej sytuacji, w której wszelkie maski muszą opaść. Obu stronom konfliktu. Oglądając irański film, przypomniałem sobie polskie tytuły spod znaku kina moralnego niepokoju: „Aktorów prowincjonalnych” Agnieszki Holland, „Wodzireja” Feliksa Falka, „Amatora” Krzysztofa Kieślowskiego. I metodę pars pro toto, uparcie stosowaną przez polskich reżyserów. Przecież tak naprawdę „Aktorzy prowincjonalni” to nie była tylko opowieść o aktorach z prowincjonalnego teatru, „Wodzirej” – o środowisku estradowym, a „Amator” – o filmowcu amatorze. Trzeba było tylko trochę „nagiąć” percepcyjne reguły.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"