Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Na granicy”

Ojciec i dwójka dorastających synów przybywają do bieszczadzkiej głuszy. Nie jest to rekreacyjna wycieczka, a próba ułożenia sobie na nowo wzajemnych relacji po niedawnej rodzinnej tragedii. Docierają do placówki straży granicznej – ojciec chłopaków pracował w tej formacji przez wiele lat, od blisko roku jest na zwolnieniu lekarskim – by stamtąd udać się do odległej, opuszczonej stanicy. Góry, zima, siarczysty mróz, co więcej – warunki pogodowe z godziny na godzinę pogarszają się, pojawiają się problemy z łącznością…

Jerzy Armata poleca: „Na granicy”
fot: materiały prasowe

„Na granicy”

Reż. Wojciech Kasperski

Prod. Polska 2016

Następnego ranka tę odciętą od świata trójkę nawiedza pewien tajemniczy gość – skrajnie wyczerpany, zakrwawiony, choć to raczej nie jego, a obca krew… Mateusz, było pogranicznik, który zapewne bywał już w skrajnie ekstremalnych sytuacjach, pozostawia skutego intruza pod opieką synów, a sam rusza jego śladami, by zobaczyć, co tak naprawdę się stało. Taki jest punkt wyjścia tej – pełnej suspensu i nieoczkiwanych dramatycznych zwrotów akcji – opowieści. Od tego momentu biegnie ona dwutorowo: sceny z bazy, w której pozostał tajemniczy Konrad oraz dwaj synowie Mateusza, montowane są równolegle z scenami tropiącego Mateusza, by wszyscy na powrót spotkali się w dramatycznym finale.

„Na granicy”, pełnometrażowy debiut Wojciecha Kasperskiego, ma formułę rasowego thrillera. Jego akcja rozgrywa się „gdzieś na końcu świata”, na dodatek w ekstremalnych warunkach, co powoduje, że z ludzi wychodzą prawdziwe instynkty, zwłaszcza te złe. To pogranicze nie tylko dwóch sąsiadujących państw, ale także prawa i bezprawia, jasnej i ciemnej strony ludzkich wnętrz. To także opowieść inicjacyjna, o przyśpieszonym kursie dojrzewania, jaki są zmuszeni przejść dwaj młodzi jej bohaterowie. Obaj – Bartosz Bielenia i Kuba Henriksen – wywiązali się z tych trudnych zadań aktorskich bez zarzutu. Zwłaszcza ten pierwszy (zwrócił na siebie uwagę już w „Disco polo” Macieja Bochniaka) przyciąga zainteresowanie sporymi już umiejętnościami, a także niekonwencjonalną, androgyniczną urodą. A obok nich – trzech muszkieterów polskiego kina – Marcin Dorociński, Andrzej Chyra i Andrzej Grabowski. Gdy do tego dodamy pełne uroku, a zarazem chłodu zdjęcia Łukasza Żala oraz niespokojną, w finale dosłownie wwiercającą się w uszy muzykę Bartłomieja Gliniaka, otrzymamy opowieść, która momentami dosłownie wbija w fotel. Choć pewie nie wszystkich widzów. To kino stricte męskie – kobiet w nim nie ma prawie wcale, ani w obsadzie (tylko Severina Špakovska w roli drugoplanowej), ani w ekipie realizacyjnej (tylko Izabella Izbińska – autorka kostiumów) – ale dobre.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"