Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: "Jules i Jim"

Coraz więcej filmowych arcydzieł sprzed lat na polskich ekranach. Po znakomitych obrazach m.in. Ingmara Bergmana, Michelangelo Antonioniego czy Stevena Spielberga przyszła pora na prezentację najlepszych dokonań François Truffauta, jednego z liderów francuskiej Nowej Fali.

Jerzy Armata poleca: "Jules i Jim"
fot. mat. prasowe

„Jules i Jim”

Reż. François Truffaut

Prod. Francja 1962

Przed tygodniem na ekrany naszych kin weszło „400 batów” (1959), jego pełnometrażowy debiut, uhonorowany Złotą Palmą za reżyserię na canneńskim festiwalu (1959). W późniejszej twórczości Truffaut jeszcze czterokrotnie powrócił do bohatera tego filmu, dalsze losy Antoine'a Doinela (w którego wcielał się Jean-Pierre Leaud) kreśląc w: „Antoine i Colette”, jednej z części nowelowej „Miłości dwudziestolatków” (1962), „Skradzionych pocałunkach” (1968), „Małżeństwie” (1970) oraz „Uciekającej miłości” (1979).

W debiutanckiej opowieści przedstawił bolesny okres dojrzewania Antoine'a, uczynił to szczerze, bezkompromisowo, ale i z czułością. Film ten – jak przyznał reżyser – nosi nieco autobiograficzny charakter. Jego z domu poprawczego wyciągnął kiedyś André Bazin, redaktor naczelny „Cahiers du Cinéma”, późniejszy ojciec duchowy francuskiej Nowej Fali. Truffaut zrewanżował się swemu dobroczyńcy, dedykując mu „400 batów”, przejmującą opowieść o samotności, a – nade wszystko – o poszukiwaniu wolności.

W tym tygodniu na ekrany naszych kin zawita kolejny niezwykle interesujący film francuskiego reżysera. „Jules i Jim” (1962) to adaptacja autobiograficznej książki Henriego-Pierre’a Roché. Paryż, rok 1912. Jules, Jim i Catherine – ich dwóch, a ona jedna. Jules jest Niemcem, Jim – Francuzem, są bliskimi przyjaciółmi. Obaj zajmują się literaturą, łączy ich miłość do sztuki, a także – do tej samej kobiety. Z wzajemnością…

„Wychodząc od sytuacji możliwie najbardziej skandalicznej, chciałem stworzyć udany film o miłości możliwie najczystszej” – wyznał reżyser. Mimo tych intencji ekranizacja wywołała kontrowersje, zwłaszcza w katolickiej prasie, która oskarżyła nowofalowego artystę o szerzenie amoralności. Środowiska feministyczne potraktowały zaś film jako zwiastun seksualnego wyzwolenia kobiet. Truffaut nie utożsamiał się z żadną z tych opcji. „Ten film bardzo ludzi zaskoczył, a następnie powoli walczył o dobrą sławę. Myślę, że to specyficzny obraz. Nie wiem nawet, czy dobrze wiedziałem, co robię. Kiedy go kręciłem, nie miałem nawet trzydziestu lat, i mam wrażenie, że zrobiłem go z pewną naiwnością. Ale też świeżością i zachwytem” – wspominał reżyser po latach. Dziewięć lat później przeniósł na ekran kolejną książkę Roché. W „Dwóch Angielkach i kontynencie” (1971) zmieniły się proporcje: on był jeden, one – dwie.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"