Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „El Club”

Kino chilijskie pozostaje w Polsce praktycznie nieznane, a szkoda, bo to ostatnio jedna z ciekawszych kinematografii południowoamerykańskich. Powstają tam filmy interesujące, różnorodne pod względem treści i formy, i co najważniejsze – dzięki swej uniwersalności oraz ponadczasowości snutych opowieści – zrozumiałe i robiące wrażenie także poza granicami Chile. Takim tytułem była niewątpliwie „Gloria” Sebastiána Lelio, brawurowy portret 50-latki po przejściach (Srebrny Niedźwiedź w Berlinie dla Pauliny Garcii), jeden z większych hitów ubiegłorocznego Warszawskiego Festiwalu Filmowego, takim tytułem jest – jakże odmienny w nastroju i poetyce – „El Club”, najnowszy film Pablo Larraina („Tony Manero”, „Post Mortem”, „Uciekinierzy”, „Nie”), uhonorowany również Srebrnym Niedźwiedziem (za reżyserię) podczas tegorocznej edycji Berlinale.

Jerzy Armata poleca: „El Club”
fot: materiały prasowe

„El Club”

Reż. Pablo Larrain

Prod. Chile 2015

Akcja snutej powoli i jakby przyciszonym tonem opowieści rozgrywa się w małej miejscowości, gdzieś nad Pacyfikiem. W nadmorskim domu wiedzie tu swój samotniczy żywot czwórka księży i opiekująca się nimi siostra zakonna. Z dala od zgiełku i życiowych pokus. Bo właśnie pokusy, głownie seksualnej natury, a właściwie próby ich zaspokajania, przywiodły tutaj pensjonariuszy tego domu modlitwy i pokuty – jak sami go nazywają.

Pablo Larrain cierpliwym okiem swej kamery pokazuje ich życie codzienne rozpięte między posiłkami, spacerami a modlitwą. Jedyną rozrywką są zabawy z psem – bezpańskim chartem, który się kiedyś przyplątał – trenowanym do udziału w popularnych w okolicy gonitwach i odnoszącym w nich znaczne sukcesy, co przynosi lokatorom ośrodka również korzyści materialne.

Życie toczy się tu powoli, bez specjalnych wstrząsów. Oto pewnego dnia przywieziony zostaje nowy pensjonariusz. Napastowany przez niezbyt zrównoważonego psychicznie jednego z mieszkańców miasteczka popełnia samobójstwo. Do zbadania sprawy kuria przysyła ojca Garcię, rzutkiego, ale i bezwzględnego jezuitę. Rozpoczyna się śledztwo, którego celem wydaje się być niekoniecznie odkrycie prawdy…                       

„To opowieść o odkupieniu, pokucie i ofiarach” – wyznaje chilijski reżyser. Film Larraina otwiera cytat z Księgi Rodzaju: „Bóg, widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności”. W jego opowieści to oddzielenie zaciera się. Rzeczywistość przedstawiona w pewnym przymgleniu, w którym dobro miesza się ze złem. I vice versa. Jak w życiu.

Jerzy Armata  

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"