Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Czarny węgiel, kruchy lód”

Za dwa tygodnie rozpocznie się kolejna – już 65. – edycja festiwalu berlińskiego, tym razem z udziałem w konkursie głównym filmu polskiego („body/ciało” Małgorzaty Szumowskiej), a ja chciałbym zarekomendować Państwu zwycięzcę ubiegłorocznego wydania Berlinale – chiński „Czarny węgiel, kruchy lód” Diao Yi’nana, który właśnie wchodzi na ekrany naszych kin. Film ten nie tylko został uhonorowany Złotym Niedźwiedziem, także kreacja Fan Lao została uznana za najlepszą i nagrodzona statuetką Srebrnego Niedźwiedzia.

Jerzy Armata poleca: „Czarny węgiel, kruchy lód”
fot. mat. prasowe

Werdykt jury, choć jak najbardziej słuszny, wywołał jednak pewne zdziwienie, wszak film Diao Yi’nana to przedstawiciel kina gatunkowego, rzadko sięgającego po najwyższe honory na najbardziej prestiżowych festiwalach. „Czarny węgiel, kruchy lód” to solidny kryminał, utrzymany w poetyce kina noir, odwołujący się – czego reżyser nie ukrywa – do klasyków gatunku, m.in. „Sokoła maltańskiego” (1941) Johna Hustona czy „Trzeci człowiek” (1949) Carola Reeda.

Akcja chińskiego filmu zaczyna się – w myśl hitchcockowskiej recepty – od solidnego „trzęsienia ziemi”. Oto w kilkunastu fabrykach, dość odległych od siebie i rozproszonych po całym kraju, w transporcie węgla zostają odnalezione w tym samym czasie fragmenty ciała tej samej osoby. Wydaje się to wręcz fizycznie niemożliwe, a jednak… Zagadka nie zostaje wyjaśniona, gdyż w wyniku potyczki z policją zostaje zastrzelonych dwóch podejrzanych pracowników firmy przewozowej, a prowadzący śledztwo inspektor Zhang Zili – od niego odsunięty. Mija pięć lat. Sfrustrowany, były już policjant, zarabiający na życie w firmie ochroniarskiej, coraz bardziej pogrąża się w nałogu alkoholowym. Ale zawodowe przyjaźnie pozostały. Jeden z dawnych współpracowników opowiada mu o nowych tropach w tamtej sprawie sprzed lat. Związane są one z pewną tajemniczą kobietą, pracownicą miejscowej pralni, chroniącą się tam przed mordercą, a być może nie chroniącą się, a… chronioną przez mordercę. Zhang postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Następuje ciąg dalszy śledztwa, tym razem prowadzonego w trybie prywatnym.

Akcja filmu, początkowo dość niemrawa i chaotyczna, coraz bardziej się rozpędza, atmosfera gęstnieje. Wszystko to jest wpisane w depresyjną rzeczywistość chińskiej prowincji, a sam niegdysiejszy inspektor – warunkami zewnętrznymi i wewnętrznymi – jak najdalszy od herosów kina policyjnego: ociężały, zmęczony, sponiewierany przez los. Yi’nanowi udało się w „Czarnym węglu, kruchym lodzie” połączyć pełne suspensu i nieoczkiwanych zwrotów akcji walory kina noir z rzetelnością neorealistycznego opisu szarej rzeczywistości, w której opowieść się rozgrywa. Solidne, ale i mądre kino.

Jerzy Armata

„Czarny węgiel, kruchy lód”

Reż. Diao Yi’nan

Prod. Chiny 2014

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"