Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Armata poleca: „Co przynosi przyszłość”

Przed kilkoma tygodniami rekomendowałem Państwu nagrodzoną na ostatnim festiwalu w Wenecji „Subtelność” Christiana Vincenta, wciągający dramat sądowy, który w pewnym momencie przeradza się w fascynującą opowieść o miłości. Podczas rozprawy prowadzący ją sędzia dostrzegł pośród ławników niegdysiejszą sympatię… „Przyszłość przyniosła” mu zatem uczuciowy come back. W nowym francuskim filmie „Co przynosi przyszłość” Mii Hansen-Løve wektory czasu, który nadchodzi, są ustawione jakby w przeciwnym kierunku.

Jerzy Armata poleca: „Co przynosi przyszłość”
fot: materiały prasowe

„Co przynosi przyszłość”

Reż. Mia Hansen-Løve

Prod. Francja 2016

Życie głównej bohaterki jest sensowne i poukładane. Nathalie, ponad czterdziestoletnia profesorka filozofii, wydaje się być spełniona, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Wykłada – a czyni to z pasją i przyjemnością, nie dopuszczając nawet myśli, że kiedyś przejdzie na emeryturę – na prestiżowej uczelni, jest bardzo lubiana przez studentów, wydaje książkę za książką, ma męża, który ponad ćwierć wieku dzieli z nią nie tylko udane życie rodzinne, ale i naukowe pasje, dwójkę sympatycznych dzieci, piękne paryskie mieszkanie, domek letniskowy w Bretanii… Jedynie żyjąca w ciągłej depresji matka przysparza jej nieco kłopotów.

I nagle pewnego dnia grom z jasnego nieba. Mąż jak gdyby nigdy nic oznajmia, że od pewnego czasu kogoś ma i odchodzi. Odchodzi także matka, tyle że na zawsze… W pracy też zaczyna się sypać. Okazuje się, że jej książki – jak twierdzi nowa wydawnicza zmiana – nie są już takie atrakcyjne, że teraz trzeba pisać efektowniej i atrakcyjniej…

Nic tylko się załamać. Otóż nie, bohaterka filmu Hansen-Løve – oczywiście przeżywając mocno wszystko to, co przynosi jej życie – postanawia nadal żyć na własnych warunkach. „Żyć własnym życiem” – że, przywołam tytuł pamiętnego filmu Jeana-Luca Godarda. A przyszłe życie dostarczy jej niejedną niespodziankę: niegdysiejszy uczeń ofiaruje bliską przyjaźń, córka – uroczego wnuczka, a kot odziedziczony po matce przyniesie nowej pani złowioną w nocy mysz… Okazuje się, że tak naprawdę „ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy”, jak śpiewał Marek Grechuta. Przekonuje nas o tym dobitnie nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem za reżyserię na ostatnim Berlinale Mia Hansen-Løve oraz Isabelle Huppert, która w „Co przyniesie przyszłość” daje aktorski koncert, tworząc kreację na miarę swych niegdysiejszych tytułowych bohaterek – „Koronczarki” Claude’a Goretty czy „Pianistki” Michaela Haneke.

Jerzy Armata

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"