Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Finisaż wystawy "Adriatycka epopeja. Ivan Meštrović"

Jeszcze tylko do niedzieli w galerii MCK oglądać można prace genialnego chorwackiego rzeźbiarza

Finisaż wystawy "Adriatycka epopeja. Ivan Meštrović"
mat. prasowe MCK

5 listopada MCK zaprasza na finisaż wystawy Adriatycka epopeja. Ivan Meštrović. To już ostatnia możliwość zobaczenia w Polsce prac najwybitniejszego chorwackiego rzeźbiarza. Był pierwszym artystą, któremu za życia zorganizowano indywidualną wystawą w Metropolitan Museum of Modern Art w Nowym Jorku, a o jego znaczeniu dla rodaków świadczy choćby to, że reprodukcja jednej z jego ikonicznych rzeźb widnieje w chorwackim paszporcie.

Warto skorzystać z okazji, by poznać tę sztukę, jest to bowiem pierwsza polska prezentacja prac Meštrovicia. Mimo że artysta cieszy się międzynarodową sławą, to dla polskiej publiczności może być odkryciem. Dziś mało kto wie, że w okresie międzywojennym był wysoko ceniony również nad Wisłą, o czym świadczy zaproszenie go do udziału w konkursie na pomnik Józefa Piłsudskiego. Opracował wtedy kilka projektów, planując monumentalną, 25-metrową rzeźbę Marszałka, która miała stanąć w Warszawie. Realizację uniemożliwił wybuch II wojny światowej. Na wystawie można zobaczyć fotografie, przedstawiające modele pomnika w różnych fazach.

Meštrović urodził się w 1883 roku w chłopskiej rodzinie i aż do momentu wstąpienia na Akademię Sztuk Pięknych w Wiedniu nie odebrał żadnej sformalizowanej edukacji. A pisać i czytać po niemiecku nauczył się dopiero przed rozpoczęciem studiów. Nie przeszkodziło mu to już w 1911 roku, w wieku 28 lat, zdobyć Grand Prix na wystawie światowej w Rzymie za rzeźbę (Grand Prix za malarstwo przypadło wówczas mistrzowi wiedeńskiej secesji Gustavowi Klimtowi). Po drugiej wojnie światowej wyemigrował do USA, gdzie został profesorem rzeźby na Uniwersytecie Syracuse, a następnie Notre Dame. Mimo że schyłek życia spędził w Stanach Zjednoczonych, zawsze czuł się związany z Dalmacją, gdzie został pochowany w rodzinnym mauzoleum na wzgórzu niedaleko wsi Otavice.

W ostatni dzień prezentacji wystawę będzie można zwiedzić bezpłatnie, przygotowane są także dodatkowe atrakcje. Szczególnie warto zwiedzić wystawę z jej kuratorem Łukaszem Galuskiem (o godz. 16.00) lub z przewodnikiem (o godz. 12.00 i 14.00).

Dzieci będą mogły wziąć udział w warsztatach i narysować rzeźby chorwackiego mistrza (o godz. 12.30). W Sali „Pod Kruki” prezentowany będzie krótki film dokumentalny uzupełniający wiedzę o Meštroviciu.

jn/mat. prasowe

Program:

12.00, 14.00 – oprowadzanie po wystawie z przewodnikiem

12.30 – warsztaty dla dzieci (przedział wiekowy 5 -10 lat). Podczas warsztatów dzieci będą rysować rzeźby Ivana Mestrovica

12.00–17.00 – pokaz filmu Mistrz Mestrović (ok 25 min., rozpoczęcie projekcji co pół godziny)

16.00 – zwiedzanie wystawy z kuratorem, Łukaszem Galuskiem

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"