Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Dumanowski" w Starym Teatrze RECENZJA

Z tekstem Wita Szostaka mierzą się w Starym Teatrze dwie pary realizatorów

"Dumanowski" fot. Justyna Nowicka
%gallery_13156%

Kim był Józafat Dumanowski? Tym pytaniem żyliśmy w Radiu Kraków 11 listopada zeszłego roku, podczas słuchowiska w reżyserii Jana Klaty.
Próba identyfikacji mitycznego Ojca Republiki przeniosła się teraz na Dużą Scenę Starego Teatru. Zobaczyliśmy coś w rodzaju żywotów równoległych, dwie różne historie inspirowane jego życiorysem "Dumanowski. Side A i B". Dwie ekipy reżyserów, scenografów, dramaturgów i oczywiście aktorów przygotowały własne interpretacje powieści Wita Szostaka, i dwie bardzo rożne odpowiedzi na tytułowe pytanie.

Część pierwsza – czyli „Side A” – dzieło reżysera Konrada Dworakowskiego i autorki tekstu Martyny Lechman – stawia na pikantno-sensacyjne wątki powieści. To ciekawsza formalnie część teatralnej opowieści, choć nierówna pod względem gry aktorskiej.

Dworakowski, twórca teatru lalek, stawia na teatr formy. Już pierwsza scena wprowadza widza w przestrzeń dyscypliny i rygorystycznie budowanego obrazu. Odwrócone do widza plecami identycznie ubrane kobiety, kołyszą się rytmicznie, zmysłowo pojękując. Ich ekscentryczne, biało czarne stroje mogą być szatami zakonnic, toaletami eleganckich dam, kostiumami prostytutek czytaj świtezianek. Najpierw będą dywagowały o tajemnicach narodzin Ojca Republiki, potem zabiorą nas do tajemniczego ogrodu na schadzkę z rozpustnymi siostrami, postaciami niczym z Dekameronu.
Odwiedzimy domy miłości przy świętego Filipa, będziemy uczestniczyć w wierszowanym pojedynku między Mickiewiczem a Słowackim, zanim ten pierwszy stał się biskupem, a drugi ministrem finansów.

Realizatorzy "Strony A" opowiadają bowiem o Dumanowskim poprzez jego kobiety – matki, wdowy i kochanki. Ale to przewrotna opowieść, bo jej bohaterami zawsze są mężczyźni. Reżyser instrumentalizuje swoje bohaterki, czyniąc je, niczym marionetki, prawie identycznymi, i pozbawiając nieomal indywidualnych cech. Kim był Józafat Dumanowski? Może mężem stanu, którego życie intymne i towarzyskie było znacznie bardziej godne uwagi, niż jego nieprawdopodobne projekty polityczne? Wzorcem patriarchalnego samca, XIX-wiecznym dinozaurem?

Pomysł jest ciekawy, ale efekt byłby lepszy, gdyby aktorzy Starego Teatru z większym wyczuciem poddali się zaproponowanej przez reżysera konwencji. Koncept zbiorowej bohaterki nie wyklucza oczywiście indywidualnych cech tej czy innej wdowy czy świtezianki. Jego moc leży jednak w sile wyrazu i ujednoliceniu środków aktorskich. Tym czasem na „Stronie A” wciąż miałam wrażenie, że każdy za wszelką chce zaistnieć we własnej etiudzie…

„Strona B” w pierwszej chwili intrygująca i efektowna, rozczarowuje po kilku minutach. W postapokaliptycznym świecie, nieliczni, którzy przeżyli rozpaczliwie poszukują zbawcy. Być może jest nim Józafat Dumanowski? Niechlujnie napisany, pełen kolokwializmów tekst współbrzmi na scenie z niechlujnym i nieczytelnym wykonaniem ( nie ułatwiają go zasłaniające twarze aktorów maski). Dumanowski jest tu bohaterem poszukiwanym, niemożliwym do zdefiniowania. Czynią go takim intencje twórców, ale przede wszystkim słabość tej realizacji.

Przegrupowujące się wśród worków, dymów i mdłych świateł niewyraźne postaci przez godzinę serwują nam nie wiele wnoszące do akcji pomysły – jakieś śpiewy, szkice dialogów, monologi na stronie. Meandrujemy po omacku wśród krakowskich duchów, konserwatorów, poetów i gołębi. Ciekawy pomysł właściwie nie rozwija się, i umiera w chwili poczęcia. Całość kończy się oskarżeniem o marazm… w istocie, jest „Strona B” pięknym przykładem zastoju inwencji. Sygnowane przez studentów szkoły teatralnej – Sebastiana Krysiaka i Tomasza Jękota.

Przypominamy, że w listopadzie 2012 roku słuchowisko "Dumanowski. Dokumenty ze znalezionej biografii" wyreżyserował w Radiu Kraków Jan Klata. Płyta z nagraniem dostępna jest za posrednictwem naszej strony www.
Justyna Nowicka

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"