Muzeum Etnograficzne w Krakowie po trzech latach przygotowań uruchomiło internetową platformę rzemiosło2zero. To efekt badań środowiska małopolskich rzemieślników zajmujących się obróbką drewna lub metalu.
posłuchaj Katarzyny Piszczkiewicz
Serwis prezentuje ich profile, co jak przekonuje Katarzyna Piszczkiewicz, koordynatorka projektu - ma ułatwić kontakt pomiędzy wytwórcami i ich partnerami.
Na platformie można szybko znaleźć ludzi, którzy mogliby wykonać dla klienta coś specyficznego - przedmiot, którego jeszcze nie ma a który może powstać specjalnie na zamówienie. To jest urok rzemiosła - tworzy pojedyncze egzemplarze - mówi Piszczkiewicz.
Platforma rzemiosło2zero.pl - jak dodają jej twórcy - ma być początkiem inwentaryzowania niedocenianych zasobów, co pozwoli w przyszłości opisać proces zmian, jakie zachodzą w środowiskach tradycyjnych wytwórców.
Ostatnie trzy lata Muzeum poświęciło na badanie środowiska małopolskich rzemieślników i post-rzemieślników, zajmujących się obróbką drewna lub/i metalu. Postanowiło zmierzyć potencjał działających w Małopolsce zakładów (kowalskich, ślusarskich, ciesielskich, stolarskich) dostarczających produktów i rozwiązań współczesnemu odbiorcy.
Spadkobiercy dawnych rzemiosł - wbrew powszechnemu przekonaniu o zanikaniu ich zawodów - wciąż działają, a ich aktywność ma istotny wpływ na krajobraz kulturowy regionu oraz integrację społeczną jego mieszkańców. Muzeum rozpoczęło w ten sposób proces inwentaryzowania niedocenianych zasobów, zbierając dane, które w przyszłości pozwolą opisać proces zmian, jakie zachodzą w środowiskach tradycyjnych wytwórców.
Twórcy byli pytani o ich sposób pracy, o powód, dla którego wybrali swoje zajęcie, o relacje z klientami, ale także o pasje, sukcesy, porażki i codzienne życie. Wyniki badań pozwoliły na stworzenie serwisu, który od tej pory będzie się stale rozwijał. Platforma, prezentująca profile rzemieślników, ułatwi kontakt i dialog pomiędzy wytwórcami i ich potencjalnymi partnerami, przez co okaże się przydatnym narzędziem dla wszystkich, którzy chcą mieć wpływ na kształt świata wokół siebie.
Magdalena Zbylut/mat.prasowe/bp