Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Andrzej Zarycki. Muzyczny ślad Krakowa

Muzyka teatralna jest ulotna. Nie dość, że towarzyszy konkretnemu przedstawieniu, to jeszcze umiera wraz z nim. Często wykonywana na żywo nigdy nie zostaje nagrana, a nawet jeżeli została nagrana, bo nie była wykonywana w przedstawieniu na żywo, to leży dziś w archiwach teatralnych i nikt się nią nie interesuje. Kiedy jednak już odnalezione zostanie nagranie, to zazwyczaj się okazuje, że do tej muzyki nie ma nut. I aby można ją było wykonać, trzeba jej zapis odtwarzać „z ucha”.

Andrzej Zarycki. Muzyczny ślad Krakowa
Fot. Jacek Wrzesiński

Patrząc z tej perspektywy – czyli z perspektywy przemijania i z perspektywy straty – niezwykle cieszy projekt prowadzony od kilku lat przez Krakowskie Forum Kultury „Muzyczny ślad Krakowa”, będący odtwarzaniem zapomnianej muzyki teatralnej i filmowej, a więc odzyskiwaniem tego, co straciliśmy, o czym już dawno zapomnieliśmy.

Jako pierwszy został w ten sposób przywrócony dorobek Stanisława Radwana, a właściwie jego mała część, bo przecież kompozytor ten ma na swoim koncie ogromną ilość muzyki. I tak w 2018 roku ukazała się płyta z piętnastoma utworami Stanisława Radwana – od spektaklu „Wujaszek Wania” Antoniego Czechowa w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego do „Spisu cudzołożnic” w reżyserii Jerzego Stuhra. Wykonawcą wszystkich kompozycji była Orkiestra Akademii Beethovenowskiej pod dyrekcją Rafała Jacka Delekty, a płyta ukazała nakładem firmy DUX.

Później na warsztat projektowy poszła nieznana twórczość teatralna i filmowa Krzysztofa Pendereckiego. Nagrano muzykę do takich spektakli jak: m. in. „Przygody warszawskiego misia” z Teatru Lalek Arlekin w Łodzi (reż. Stanisław Ochmański, 1958), muzykę z krótkometrażowego filmu „Nie ma końca wielkiej wojny” (reż. Jan Łomnicki, 1959) czy ilustrację muzyczną do spektaklu „Dziady” wystawionego w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie (reż. Bohdan Korzeniewski, 1963). Ponownie zagrała Orkiestra Akademii Beethovenowskiej, tym razem pod dyrekcją Macieja Tworka, zaśpiewał chór Cracow Singers a solistami byli: Annika Mikołajko i Jacek Wróbel.

W tym roku gwiazdą projektu „Muzyczny ślad Krakowa” stał się Andrzej Zarycki. W niedzielę – 12 grudnia – w sali teatralnej ICE Kraków odbył się koncert złożony z fragmentów słynnych kompozycji Andrzeja Zaryckiego, pisanych dla teatru i filmu: od „Zielonej gęsi” i „Makbeta” do „Aktorów prowincjonalnych” i musicalu „Hanka” nawiązującego do Moniuszkowskiej „Halki”.

Orkiestrę Akademii Beethovenowskiej poprowadził z dużym rozmachem Rafał Jacek Delekta. Solistami byli: Adrianna Bujak, Beata Czernecka, Magdalena Drozd, Piotr Kutnik, Beata Paluch, Tadeusz Kwinta, Julia Zarycka, Wiktoria Zawistowska, Jakub Zuckerman. Po meandrach muzyki teatralnej i filmowej sprawnie przeprowadzili widzów: Magdalena Figzał-Janikowska oraz Robert Konatowicz.

Andrzej Zarycki ma wiele twarzy. Znamy je doskonale: jest kompozytorem słynnych piosenek, które wykonywali m.in.: Ewa Demarczyk, Hanna Banaszak, Katarzyna Groniec, Janusz Radek, Beata Rybotycka, Anna Szałapak, Mieczysław Święcicki, Zbigniew Wodecki, Jacek Wójcicki. Pamiętamy takie przeboje jak: "Skrzypek Hercowicz", śpiewany przez Ewę Demarczyk czy "Song o ciszy", który wykonywał Jonasz Kofta. Piosenek Andrzej Zarycki napisał ponad 350! Prawie tyle samo stworzył opraw muzycznych do przedstawień teatralnych i telewizyjnych. Kompozytor jest także autorem ścieżek dźwiękowych do wielu filmów; a także twórcą wielkich oratoriów – „Golgoty polskiej” i „Zesłania” oraz kompozytorem opery dla dzieci „Muzyka i magia”. Do tego jest jeszcze pianistą, aranżerem, pedagogiem. Dużo tego, jak na jedną postać!

Niemniej koncert nie był prezentacją tego co najsłynniejsze w dorobku Andrzeja Zaryckiego, tylko przedstawieniem muzyki teatralnej i filmowej, muzyki o której już nie pamiętamy. Zaprezentowanych zostało 28 fragmentów z 19 spektakli teatralnych i filmów. Można było przypomnieć sobie zarówno muzykę m.in. do filmu „Aktorzy prowincjonalni” Agnieszki Holland, czy do spektakli: „Makbet” (2010, Teatr im. Osterwy w Lublinie, reż. Leszek Mądzik), „Brat naszego Boga” (2011, Teatr Powszechny w Radomiu, reż. Andrzej Rozhin), "Zdziczenie obyczajów pośmiertnych" Bolesława Leśmiana (1982,Teatr im. Jaracza w Łodzi, reż. Bogdan Hussakowski) "Granica" Zofii Nałkowskiej (1983, Teatr Telewizji Kraków. reż. Jan Błeszyński).

Słuchając tych utworów, różnych pod względem tematycznym i stylistycznym zwróciła moja uwagę wielka wyobraźnia kompozytora, jego warsztat, w tym umiejętność budowania muzyką nastroju. Ale opanowała mnie też refleksja dotycząca przemijania muzyki teatralnej i naszego widzów zapominania. Adam Walaciński – także kompozytor muzyki teatralnej i filmowej – mówił, że teatr jest to wielkie artystyczne cmentarzysko. I miał rację. Szczęście, że Krakowskie Forum Kultury przeprowadza archeologiczne badania w poszukiwaniu cennych teatralnych znalezisk i przywraca wiele pięknej muzyki, w tym kompozycje Andrzeja Zaryckiego.

Koncert trwał blisko trzy godziny i był transmitowany na platformie Play Kraków. Jednocześnie wieczór stał się pretekstem do złożenia życzeń urodzinowych Andrzejowi Zaryckiemu, bo właśnie w tym roku, w maju kompozytor skończył 80 lat. I jak na urodziny przystało były adresy, gratulacje, prezenty, a później był tort, podobno mieniący się tyloma smakami, ile barw i nastrojów można odnaleźć w muzyce Andrzeja Zaryckiego.

A mnie nie pozostaje nic innego, jak czekając na płytę z tego koncertu złożyć panu Andrzejowi Zaryckiemu najserdeczniejsze życzenia. Wszystkiego dobrego! Zdrowia!

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"