18 października do kin wchodzi "Ambassada" – najnowszy film Juliusza Machulskiego. Krakowski pokaz rzedpremierowy odbył się 11.10.
Wakacje 2012 roku, Młode małżeństwo – Melania ( Magda Grąziowska , absolwentka krakowskiej PWST) i Przemek ( Bartosz Porczyk ) przyjeżdża do Warszawy, by zaopiekować się luksusowym apartamentem stryja ( Jan Englert ). Mieszkanie położone jest na ulicy Pięknej pod numerem 15, gdzie od 1956 znajdował się parking, a przed wojną niemiecka ambasada. Młodzi bohateriwoe nie przypuszczają, że przysługa oddana stryjowi stanie się największa przygoda ich życia, a także zmieni losy Warszawy, Polski i całego świata.
To znaczy owszem, nie brakuje w niej momentów przezabawnych. Z Roberta Więckiewicza nie chce się spuszczać wzroku, Jego Hitler jest przekomiczny, a pikanterii dodaje fakt, że w tym samym czasie ten sam aktor w innym filie wciela się w rolę Wielkiego Polaka, również z wąsem. Przezabawne są gagi sytuacyjne: z kotem, przez którego Adolf spada ze schodów, z bójką, która toczy się za plecami nieświadomej niebezpieczeństwa, bo słuchającej muzyki przez słuchawki Melanii, z jąkającym się Englertem. Bawią liczne nawiązania do innych filmów: Dwóch ludzi z szafą, Człowieka w żelaznej masce. Ciekawe czy ktoś zauważy, w którym momencie na ekranie pojawia się sam Juliusz Machulski (z małżonką)?
A! No i Nergal jako Ribbentrop. Gdyby spotkac go w realu, można by się przestraszyć. Uchylam kapelusza.
Wojciech Musiał