Zakończyły się 38. Krakowskie Teminiscencje Teatralne
Po kilka latach lekkiego uśpienia, może nawet czyśća - tegoroczne Reminiscencje pretendują do miana najciekawszego festiwalu teatralnego Krakowa. Tu liczy się ryzyko i eksperyment, tutaj na żywo testuje się nowe formy teatralne - od performansu, przez taniec, po wydarzenia inspirowane muzyką. W obszarze Reminiscencji znalazły się w tym roku zarówno monodram gwiazdy The Need Company tancerza Antony'ego Rizzi ( przejmująco opowiada o swoich uzależnieniach), jak i spektakl Jana klaty "Król Edyp" ( wyprodukowany wraz z festiwal Unsound, nawiązujący do oratorium Igora Strawińskiego). Paradoksalnie, siłą festiwalu są jego słabości - spektakle poszukujące, warsztatowo niedopracowane, "w procesie" - takie jak "Stalker" Aśki Grochulskiej i Tomasza Węgorzewskiego.
Temat wiodący tegorocznej edycji to "światy równoległe". W mojej opinii nieprecyzyjny i nie dość konkretny. Ale znowu - otwierający pole do bardzo szerokiej interpretacji, wydający się mówić, że nie wszystko jest tym, czym wydaje się być na pierwszy rzut oka. Że to samo zjawisko oglądne z różnych perspektyw ( na przykład za pośrednictwem mediów), może okazać się czymś zupełnie odmiennym, a jednak przecież równoległym, ściśle przylegającym.
Wiodący projekt tegorocznego festiwalu to "100 % Kraków" spektakl słynnego niemieckiego kolektywu Rimini Protokoll, który powstał na podstawie danych statystycznych o mieszkańcach Krakowa. Podobne przedstawienia niemieccy artyści realizowali już m.in w Berlinie, Atenach, Londynie czy Oslo. W planach m.in Nowy Jork, Amsterdam czy Paryż. Zobaczyliśmy na scenie setkę statystycznych Krakowian - dobieranych w kategoriach płci, wieku, dzielnicy zamieszkania i stanu cywilnego. Fascynujące było dowiedzieć się ilu statystycznych Krakowian jest za karą śmierci, ilu wierzy w teorię o zamachu prezydenckiego tupolewa, ilu choruje na raka... A także ilu piło kawę podczas spotkania z ankieterami i dramaturgami ( 73 %). Spektakl interesujący jako projekt społeczny, nie był jednak wielkim wydarzeniem artystycznym - elementarne rozwiązania dramaturgiczne organizowały to widowisko: stuosobowa grupa przemieszczała się na scenie z lewej do prawej, po okręgu i w poprzek, grupując się w chóry lub dopuszczając do głosu solistów. Pozytywna energia nie zastąpiła widowiska.
j.now