Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Szef Rady Nadzorczej Grupy Azoty podejrzany o korupcję

Zdaniem Centralnego Biura Korupcyjnego, Marek G. miał obiecać pomoc w procederze załatwiania kontraktów na dostawę półproduktów dla spółek Grupy Azoty. Miał to robić także z pominięciem obowiązujących procedur. Azoty przekonują, że te informacje nie mają wpływu na bieżące działanie spółki. W poniedziałek wieczorem Grupa Azoty SA poinformowała, że Marek G. został odwołany z funkcji przewodniczącego Rady Nadzorczej.

Szef Rady Nadzorczej Grupy Azoty podejrzany o korupcję
By grupaazoty.com - grupaazoty.com, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48296459

Jak poinformował w poniedziałek PAP Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA zatrzymań sześciu dokonali agenci lubelskiej delegatury Biura. Sprawa dotyczy żądania 40 mln zł łapówki i powoływania się na wpływy w największych spółkach skarbu państwa. Prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Wśród zatrzymanych - obok Marka G. - są pracownik Grupy Lotos Aleksander I., prezes warszawskiej spółki z branży energetycznej Andrzej M. oraz troje innych podejrzanych pomagających w stworzeniu korupcyjnego układu. Do zatrzymań CBA doszło na terenie województw lubelskiego, kujawskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Biuro przeszukało też biuro Aleksandra I. w gdańskim Lotosie.

Według śledczych podejrzani w zamian za korzyści majątkowe podjęli się załatwienia umożliwienia dostaw i zagwarantowania odbioru surowców przez spółki Grupa Azoty SA. Domagali się też kilkuprocentowego udziału w zyskach ze sprzedaży surowców - podał Kaczorek.

Rzecznik Grupy Azoty Artur Dziekański przesłał Radiu Kraków oświadczenie. "W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi Przewodniczącego Rady Nadzorczej Spółki informujemy, że zaistniałe zdarzenie nie ma wpływu na bieżące działanie Spółki. Jednocześnie Spółka deklaruje gotowość współpracy z właściwymi instytucjami oraz udzielania ich funkcjonariuszom wszelkich niezbędnych informacji" - czytamy.

Dziekański nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy przewodniczący Rady Nadzoroczej miał jakiekolwiek możliwości wpływania na podpisywane umowy z dostawcami spółek Grupy Azoty. "Oświadczenie, które zaprezentowałem, w pełni wyczerpuje to, co spółka chce powiedzieć w tej sprawie. W tym zakresie nie chce udzielać dodatkowych informacji" - dodał.

Marek G. w przeszłości był m.in. wojewodą zamojskim oraz prezydentem Zamościa, a także szefem wielu spółek przede wszystkim na Lubelszczyźnie. W 2014 roku jako przedstawiciel Prawicy Rzeczypospolitej bezskutecznie startował na listach Prawa i Sprawiedliwości do sejmiku lubelskiego. W 2015 został wybrany do zarządu Stowarzyszenia Chrześcijańsko-Narodowego.

Bartek Maziarz/PAP/cba.gov.pl

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"