To dla nich stracony rok. Letnie gradobicia zniszczyły plony 10 procent sadowników z gminy Łącko na Sądecczyźnie. Gminna komisja odwiedziła każde z 41 poszkodowanych gospodarstw. W niektórych przypadkach jabłka i gruszki zostały obite na wszystkich drzewach.
Posłuchaj co mówi Jacek Ząbek, właściciel dwuhektarowego sadu
- W skupach możemy liczyć jedynie na 20 groszy za kilogram takich owoców. Nie mam szans na odzyskanie tego, co włożyłem: w środki ochrony roślin, a już nie mówiąc o pracy, całorocznej pracy – załamuje ręce Jacek Ząbek, właściciel dwuhektarowego sadu.
Sadownicy mogą się starać o odszkodowania z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Taka pomoc nie jest jednak wielka. Osoby, które miały ubezpieczony sad otrzymają 900 złotych od każdego hektara, a na połowę tej kwoty mogą liczyć sadownicy bez ubezpieczenia. Poszkodowani mogą także wystąpić do gminy o zmniejszenie podatku rolnego na przyszły rok.
(Bartosz Niemiec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: