Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pracownicy tarnowskiej lokomotywowni boją się zmian. Władze spółki uspokajają

Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, od sierpnia pracownicy z Tarnowa mają się podzielić naprawą lokomotyw z sądeckim zakładem. Uważają, że jest to decyzja polityczna, bo jak podkreślają, nie ma do tego podstaw merytorycznych. Zdaniem pracowników tarnowskiej lokomotywowni, ta w Nowym Sączu ma dużo mniejsze możliwości.

Pracownicy tarnowskiej lokomotywowni boją się zmian. Władze spółki uspokajają
fot: B. Maziarz

- Ona jest ładna, wyremontowana, ale nie jest funkcjonalna. Do lokomotywowni do Nowego Sącza nie dojdzie najbardziej popularna lokomotywa ET22. Z kolei jeśli chodzi o naprawy bieżące to część z nich trzeba przeprowadzać na polu. Żeby naprawić lokomotywę ET41 wewnątrz hali w Nowym Sączu, trzeba rozłączyć sprężone ze sobą człony lokomotywy - dodają.

Rzecznik spółki PKP Cargo Michał Wyciślik podkreśla, że reorganizacja odbędzie się z korzyścią dla pracowników. Jak przypomina, do tej pory pracownicy spod Nowego Sącza dojeżdżali do Tarnowa. Dzięki zmianom w zdecydowanej większości będą mieli bliżej do pracy, bo zostaną przeniesieni do pracy z Tarnowa do Nowego Sącza, czy do Dębicy.

Pracownicy, którzy zostaną w Tarnowie obawiają się jednak, że w tarnowskiej sekcji naprawy lokomotyw zabraknie rąk do pracy. Jak przekonują w Nowym Sączu na razie może nie być zbyt dużego zapotrzebowania na pracę. "Tam praktycznie Cargo nie jeździ". Dlatego ich zdaniem lokomotywy zamiast do Tarnowa mogą trafiać do naprawy w Nowym Sączu.

Podkreślają też, że z Tarnowa do Stróż ma zostać przeniesionych około 20 osób z Mobilnego Punktu Naprawy Wagonów, czyli pozostałości zlikwidowanej przed rokiem w Tarnowie wagonowni, w której pracowało ponad 100 osób. "Znów tego nie rozumiem. Skoro Cargo praktycznie nie jeździ do Stróż, ci ludzie pojadą tam odbić kartę i z powrotem jechać gdzieś w okolice Tarnowa. Nie rozumiem czemu jest jakieś parcie na ten Sącz i Stróże. Niedługo pewnie przeniosą tam stolicę".

Zdaniem pracowników tarnowskiej lokomotywowni wszystkie te zmiany prowadzą do całkowitej likwidacji tarnowskiego zakładu. "To wszystko jest nielogiczne, nieekonomiczne. Bo tu są kontrakty, Azoty, MPEC, Stalprodukt. Te zmiany to jest polityka, a nie ekonomia".

Rzecznik spółki Cargo w rozmowie z Radiem Kraków podkreśla jednak, że nie ma takich planów. Jak dodaje, podczas reorganizacji nie są planowane zwolnienia.

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem