Ma być szansą dla zdolnych informatyków na atrakcyjną pracę blisko domu. W Tarnowie oficjalnie otwarto oddział krakowskiego Comarchu - jednej z największych firm informatycznych w Polsce. Tarnowska placówka ma specjalizować się m.in. w projektach z zakresu e-medycyny.
Posłuchaj prof. Janusza Filipiaka
Jednym z pierwszych zadań będzie realizacja tzw. elektronicznej książeczki zdrowia dziecka, którą firma chce wprowadzić przy współpracy z miastem. Prezes Comarchu, prof. Janusz Filipiak przekonuje, że otwarcie oddziału firmy w Tarnowie to naturalna kolej rzeczy. - Kraków jest przeinwestowany. Wydaje mi się, że w globalnej walce o zasoby ludzkie, umiejscowienie siedziby w Tarnowie da nam pewną przewagę konkurencyjną w pozyskiwaniu ludzi. Nie ma potrzeby, żeby młodzi ludzie z Tarnowa, których w Krakowie jest bardzo dużo, bo idą tam na studia, żeby musieli w tym przeinwestowanym Krakowie zostawać. My im stworzymy tu takie same warunki pracy, jak w Krakowie - przekonuje prof. Filipiak.
- To dobrze, że taka duża firma instaluje się w Tarnowie. To sygnał, że to miasto jest ważnym ośrodkiem gospodarczym. Mam nadzieję, że za tym pójdą inni. W całej Polsce słychać, że brakuje informatyków, inżynierów. Zakłady mechaniczne w Tarnowie chcą inwestować w młodych. One chcą zatrudnić ludzi z Mielca. Jest wiele zachęt i okazji. Zakłady azotowe podjęły potężne inwestycje. Rynek pracy jest trudny, ale się rozwija dynamicznie. Chciałbym, żeby to tempo było jeszcze szybsze - mówił w porannej rozmowie Radia Kraków prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.
Znalezienie wykwalifikowanych pracowników do tarnowskiego oddziału Comarchu nie było łatwe. Ostatecznie firma zatrudniła około 20 osób i wciąż szuka kolejnych programistów oraz analityków. W pierwszym etapie działalności Comarch w Tarnowie ma zatrudniać do 50 osób.
Bartek Maziarz/jg