Do jutra Spółka Restrukturyzacji Kopalń przyjmuje oferty chętnych na kupno kopalni Brzeszcze w Małopolsce zachodniej. W przyszłym tygodniu mają ruszyć negocjacje a do końca miesiąca ma zostać podpisana umowa z nowym inwestorem. Tymczasem wśród załogi kopalni nastroje coraz gorsze. Związkowcy mówią wprost, sprzedaż kopalni jest możliwa, ale pod pewnymi warunkami.
Po pierwsze związkowcy oczekują, że nowym inwestorem będzie spółka Skarbu Państwa, związana z energetyką. Jak przekonują, to gwarantuje zbyt węgla wydobywanego w Brzeszczach. Mówią, że nie oddadzą kopalni w prywatne ręce. Po drugie chcą gwarancji utrzymania poziomu zatrudnienia z dnia podpisania umowy sprzedaży kopalni. Chcą też, aby w umowie znalazły się gwarancje socjalne dla pracowników.
Tymczasem nieoficjalnie mówi się, że Brzeszczami jest zainteresowanych kilka firm i spółek: to Tauron... ale wymienia się też należącą do jednego z najbogatszych Polaków Michała Sołowowa firmę chemiczną z Oświęcimia i Czechów, którzy kilka lat temu kupili kopalnie Siliesia w pobliskich Czechowicach - Dziedzicach.
Czytaj też: Czy firma Synthos uratuje kopalnie Brzeszcze? Właściciel nie potwierdza i nie zaprzecza
(Marek Mędela/ew)