Kopalnia Brzeszcze nie jest już częścią Kompanii Węglowej. Dziś największy zakład pracy w Małopolsce zachodniej trafił do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. To efekt podpisanego w styczniu przez górników porozumienia z rządem po blisko dwutygodniowym podziemnym proteście. Choć nowy właściciel to krok do sprzedaży kopalni nowemu inwestorowi, obaw wśród załogi jest sporo.
Jak informuje reporter Radia Kraków, nastroje górników nie są najlepsze. Ich zdaniem - mimo nowego właściciela - przyszłość zakładu stoi cały czas pod znakiem zapytania. Spółka Restrukturyzacji Kopalń ma jeden cel: to likwidacja nierentownych kopalni lub ich sprzedaż.
"Jedna wielka niewiadoma. Spółka miała nas przejąć najpierw. A z niej mieliśmy przejść do Tauronu. A teraz? - mówią Radiu Kraków górnicy z kopalni Brzeszcze.
Stanisław Kłysz z Solidarności dodaje, że nowy właściciel ma być nim tylko przez kilka miesięcy. Od spółki kopalnię może odkupić inwestor strategiczny i tego właśnie oczekują pracownicy: "Deklaracje rządowe były jasne. SRK będzie drogą przejściową, naprawiającą. Potem powinniśmy przejść w ręce inwestora" - mówi Kłysz.
Jeszcze niedawno mówiło się, że być może Tauron odkupi kopalnię bezpośrednio od kompanii węglowej. Stało się jednak inaczej... i to budzi niepokój.
"Podobno wiele prawnych kruczków uniemożliwiło automatyczne przejście do Tauronu. Jestem zawiedziony. Zyskaliśmy zainteresowanie protestem, teraz już nikt naszym losem się nie interesuje" - wyjaśnia Kłysz.
Przedstawiciele spółki Tauron twierdzą jednak, że nadal są zaintersowani kopalnią Brzeszcze w całości lub części. "Ostateczna decyzja ustalająca warunki ewentualnej transakcji będzie dopiero znana po zakończeniu trwających analiz, które potwierdzą możliwość efektywnego ekonomicznie wydobycia węgla" - informuje Radio Kraków Katarzyna Fraś z biura prasowego spółki Tauron.
Pierwszy etap analiz wypadł pozytywnie dla kopalni. Jednak specjaliści cały czas głowią się, jak kopalnię Brzeszcze przejąć, wydobywać w niej węgiel i nie tracić, bo do tej pory małopolska kopalnia generowała największe straty w całej kompanii węglowej.
Nowy właściciel - czyli Spółka Restrukturyzacji Kopań - daje szansę pracownikom, którzy będą musieli odejść z kopalni, na skorzystanie z wynegocjowanych świadczeń. To m.in. płatne urlopy dla pracowników dołowych i odprawy dla osób pracujących na powierzchni. Wciąż jedak nie wiadomo, ile osób w kopalni zostanie, kiedy zdecyduje się przejąć ją spółka Tauron.
(Marek Mędela/ew)