Ratowała żydowskie dzieci przed hitlerowską zagładą, ale o jej historii mało kto pamięta. Dzisiaj w Tarnowie odbył się przemarsz prawie 80 Żydów, którzy przyjechali specjalnie z Izraela, aby upamiętnić zapomnianą tarnowiankę Janinę Wałęgę. Kobieta w czasie II wojny światowej pracowała w tarnowskiej aptece i pomagała ocalić Żydów przed gettem i śmiercią.W 1975 r. otrzymała tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.
Posłuchaj rozmowy Agnieszki Bednarz z bliskimi Janiny Wałęgi
Przemarsz rozpoczął się o godzinie 13 na tarnowskim rynku. Zakończył się na Starym Cmentarzu, gdzie pochowana jest Janina Wałęga.
- Tarnów przed wojną był miastem, w którym duży procent mieszkańców stanowili Żydzi. Powiązania były dość ścisłe, np. koleżeńsko-szkolne. Janina pomagało swoim kolegom - mówią bliscy wyjątkowej tarnowianki.
Pani Janina Wałęga była farmaceutką i właścicielką Apteki pod Aniołem, którą prowadziła na tarnowskim Rynku, w sądziedztwie tarnowskiego getta.
"Ciocia była skromną osobą. Swoją pomoc traktowała normalnie, jak rzecz codzienną, ludzką. A przecież narażała życie swoje i swoich bliskich" - mówi rodzina pani Wałęgi.
Rodzina tarnowianki podkreśla jak ważne są tego typu wydarzenia. "To świadectwo dla tego, że pamięć o takich ludziach nie umiera. Ludzkie zachowania nie umierają".
(Agnieszka Bednarz/ew)