Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Trwają próby do spektaklu "Salto w tył" w Teatrze Ludowym

"Salto w tył” na podstawie „Bajki o Rašce i innych reportaży sportowych” Oty Pavla reżyseruje Maćko Prusak, za adaptację odpowiedzialna jest Marta Giergielewicz, a za scenografię – Andrzej Witkowski. W spektaklu, podobnie jak w książce Pavla, pojawią się postaci czeskich sportowców z czasów komunizmu – skoczka - Jiriego Raški, sprintera - Emila Zatopka, kolarzy – Jana Kubra i Jana Veselego, oszczepistki – Dany Zatopkovej. Ale spektakl „Salto w tył” to nie opowieść o triumfie, sławie i bogactwie, które dziś głównie kojarzą się z postaciami znanych sportowców. To nie opowieść o półbogach, oderwanych od rzeczywistości. To historia o sile charakteru, ludzkiej niezłomności i wielkiej pasji, jaką był dla tych ludzi sport. Trudno dziś wyobrazić sobie, by mistrzowie olimpijscy na co dzień pracowali w fabrykach lub klepali biedę, a jeszcze niedawno jedynymi nagrodami, jakie otrzymywali za udział w olimpiadzie były: kajak lub wczasy. Co było zatem ważne? Chwała, którą przynoszą narodowi. Jaką cenę przyszło im za to zapłacić? Czy w życiu też stali na podium? Jak potoczyły się losy idoli tamtych czasów? Fot: Anna Ryś i Magdalena Franczuk

"Salto w tył” na podstawie „Bajki o Rašce i innych reportaży sportowych” Oty Pavla reżyseruje Maćko Prusak, za adaptację odpowiedzialna jest Marta Giergielewicz, a za scenografię – Andrzej Witkowski. W spektaklu, podobnie jak w książce Pavla, pojawią się postaci czeskich sportowców z czasów komunizmu – skoczka - Jiriego Raški, sprintera - Emila Zatopka, kolarzy – Jana Kubra i Jana Veselego, oszczepistki – Dany Zatopkovej. Ale spektakl „Salto w tył” to nie opowieść o triumfie, sławie i bogactwie, które dziś głównie kojarzą się z postaciami znanych sportowców. To nie opowieść o półbogach, oderwanych od rzeczywistości. To historia o sile charakteru, ludzkiej niezłomności i wielkiej pasji, jaką był dla tych ludzi sport. Trudno dziś wyobrazić sobie, by mistrzowie olimpijscy na co dzień pracowali w fabrykach lub klepali biedę, a jeszcze niedawno jedynymi nagrodami, jakie otrzymywali za udział w olimpiadzie były: kajak lub wczasy. Co było zatem ważne? Chwała, którą przynoszą narodowi. Jaką cenę przyszło im za to zapłacić? Czy w życiu też stali na podium? Jak potoczyły się losy idoli tamtych czasów? Fot: Anna Ryś i Magdalena Franczuk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"