Za trzy tygodnie gotowy będzie nowy dach schroniska na Turbaczu. Trwa remont jego kolejnej części. Dach zostanie ocieplony, a stare, przeciekające pokrycie zastąpi specjalna blacha, trwała i pasująca do stylu górskiej budowli. Ma 25 lat gwarancji ale producent zapewnia, że przetrwa nawet 50 lat. "Taki remont to nie przelewki" - mówią w rozmowie z Radiem Kraków Bogumiła i Aleksander Długopolscy, gospodarze schroniska na Turbaczu. Dach liczy 2 tysiące metrów kwadratowych, remont całości to koszt kilkuset tysięcy złotych. Nie byłby możliwy, gdyby nie wsparcie z PTTK.