Jazda samochodem w godzinach szczytu w Krakowie nie ma sensu - tak wynika z testu przeprowadzonego przez urzędników. O ósmej rano z Kurdwanowa i Krowodrzy Górki ruszył wyścig, który miał pokazać czy do centrum Krakowa szybciej dojedziemy tramwajem i rowerem czy samochodem. Połączenie tramwaju i roweru zdecydowanie wygrało.
Na obu trasach przejazd samochodem był o ponad 20 minut wolniejszy. Zadanie osób, które brały udział w teście, było o tyle utrudnione, że zanim dotarły pod Urząd Miasta przy placu Wszystkich Świętych, musiały się zameldować także w urzędzie na alei Powstania Warszawskiego.
Oprócz zysku czasowego mamy także zysk finansowy. Do wariantu samochodowego trzeba doliczyć koszt benzyny i parkowania w centrum. W drugim przypadku posiadanie karty miejskiej pozwala nam na 40-minutową darmową jazdę rowerem.
Przypomnijmy, że w Radiu Kraków kilkakrotnie testowaliśmy już krakowskie drogi. Ponad rok temu nasi reporterzy jechali rowerem, samochodem i komunikacją miejską z Nowej Huty do centrum Krakowa. Dwukrotnie najszybsze okazało się auto, jako drugi do siedziby Radia Kraków dotarł Grzegorz Bernasik na rowerze, a na trzecim miejscu uplasowała się podróż MPK. ZOBACZ
W kwietniu tego roku nasz reporter Kuba Niziński przez cały tydzień testował krakowską komunikację miejską. Porównywał między innymi czas dotarcia do pracy, koszty i wygodę.
Przypominamy: Po teście RK: Kuba Niziński nie rzuci całkowicie auta dla komunikacji miejskiej
(Kuba Niziński/ko)