Tarnów także w tym roku będzie miał swoją żywą szopkę. Jak co roku powstaje ona w ogrodzie Klasztoru Ojców Bernardynów przy ulicy Bema. Zagrody od kilku dni wypełniają się już zwierzętami. Jak co roku będą: kaczki, kury, bażanty, kozy czy kucyki. Gwiazdą tarnowskiej szopki i ulubieńcem najmłodszych był zawsze osiołek Benio. W tym roku jednak Benia nie będzie. Jak tłumaczy ojciec Ewodiusz, kłopotem była daleka podróż, jaką musiał Benio pokonać do tarnowskiej szopki. Co roku przywożony był z Kalwarii Zebrzydowskiej. / fot: Agnieszka Wrońska