Mowa o biurowcu, który powstał tuż przy południowym wlocie do Krakowa. Jego budowa została przerwana, ponieważ doprowadziła do osunięcia się ziemi i przewrócenia latarni ulicznych. Mimo tego, że urzędnicy nakazali właścicielowi rozbiórkę do pierwszej kondygnacji, ten nie zastosował się do tego zalecenia i od lat odwołuje się od tej decyzji. Co więcej, inwestor prawdopodobnie planuje dokończyć inwestycję.