Tym razem być może obejdzie się bez protestów. Władze Krakowa chcą wybudować kilkupiętrowy parking tuż obok placu Na Stawach, na krakowskim Zwierzyńcu. Właśnie pracują nad zdobyciem koniecznych pozwoleń.
Posłuchaj co mówią okoliczni mieszkańcy i handlarze
Celem tej inwestycji jest oczyszczenie okolicznych uliczek, które po brzegi wypełnione są samochodami, mimo że w tym rejonie obowiązuje płatna strefa. Okolicznym mieszkańcom i handlarzom z placu Na Stawach pomysł się podoba. "Tu jest ciężko z miejscem, parking by się przydał. Często nie mogę wyjechać. Przyjeżdżam tutaj na zakupy i często nie ma gdzie stanąć" - mówią mieszkańcy Krakowa.
Dodatkowo w tym rejonie znajduje się wojewódzki Urząd Pracy i jedna z siedzib Urzędu Miasta, do której przyjeżdżają codziennie setki petentów.
Parking mógłby pomieścić około 200 samochodów. Budowa rozpocznie się najwcześniej w przyszłym roku. Wcześniej urzędnicy muszą oficjalnie skonsultować swój pomysł z mieszkańcami.
Ponadto parking może powstać w nowoczesnej, niespotykanej w Polsce techonologii. Urzędnicy planując kolejna parkingową inwestycję, zastanawiają się nad w pełni zautomatyzowanym systemem. To oznacza, że kierowca zostawiałby auto na specjalnej platformie, która sama odwoziłaby auto na miejsce. "Kierowca wjeżdża do parkingu, ale nie on szuka miejsca. Robi to automat. Taki parking zajmuje mniej miejsca" - tłumaczy Jan Machowski z Urzędu Miasta Krakowa. Na razie nie wiadomo, ile by taki parking kosztował. Wiadomo, że byłby droższy od klasycznego.