Historia tego ciasta związana jest z Oskarem Pischingerem. Był on wiedeńskim cukiernikiem, żyjącym w drugiej połowie XIX w.
Niezwykle sobie cenił zalety chrupiących wafelków. Od dawna nosił się z zamiarem zrobienia z nich tortu, ale pomysł wydał mu się z początku tak błahy i zwyczajny, że długo zwlekał, nim go zrealizował. Pischinger kosztował pierwszy kawałek tortu bez przekonania, zastanawiając się, czy rzecz tak prosta znajdzie uznanie klientów. Przy drugim kawałku nie miał już tych wątpliwości, a trzeci wprawił go w euforię. Klienci mistrza Oskara zareagowali natychmiast i zupełnie jednoznacznie. Przed cukiernią zaczęły się tworzyć kolejki, a nowy torcik należało zamawiać z wyprzedzeniem.
Dzieło wiedeńskiego cukiernika wytrzymało próbę czasu. Po dziś dzień, gdy do galicyjskiego domu przyjdą niespodziewani goście, gospodyni w pośpiechu przyrządza „piszyngera”, najczęściej pojęcia nie mając, komu zawdzięcza ten pyszny i prosty deser.
Przepis na "piszyngera":
5–6 wafli
100 g gorzkiej czekolady
150 g masła
100 g cukru
100 g orzechów laskowych bądź włoskich
Polewa: 100 g czekolady, 50 g masła, orzechy
Masło ucieramy na pianę, dodajemy cukier, startą czekoladę i posiekane orzechy. Wszystko gotujemy na małym ogniu, aż masa się zagotuje. Masą tą smarujemy wafle, po czym kładziemy jeden wafel na drugim. Całość przyciskamy deseczką, obciążamy i zostawiamy w chłodzie.
Czekoladę wkładamy do naczynia, skrapiamy wodą, dodajemy masło i rozgrzewamy na parze, rozcierając na gładką masę. Polewę wylewamy na torcik i rozsmarowujemy nożem maczanym w gorącej wodzie. Posypujemy orzechami do dekoracji.
Partnerem Projektu jest Województwo Małopolskie