W poniedziałek w całej Polsce protestują kierowcy tirów. A ściślej - właściciele firm transportowych. W Małopolsce protest odbywa się w Niepołomicach, na terenie strefy ekonomicznej. Kilkadziesiąt tirów, od 10 do 16 będzie krąży po strefie, blokując ruch.
Posłuchaj relacji Kuby Nizińskiego
Transportowcy chcieli pokazać swoje niezadowolenie z wprowadzania przez niemiecki rząd godzinowej stawki minimalnej na poziomie 8,5 euro. Ich zdaniem to nieuczciwa walka z konkurencją jaką są dla innych europejskich przewoźników polskie firmy transportowe. Protestujący domagają się działań polskich europosłów oraz reakcji rządu.
Jak informuje reporter Radia Kraków, protestujący kierowcy nie zablokowali samych Niepołomic, a jeździli tylko po ulicach strefy inwestycyjnej. Na miejscu pojawiło się kilkadziesiąt tirów.
Jeśli chodzi o obszar regulacji niemieckich to jesteśmy w kontakcie z transportowcami. Ministerstwo infrastruktury działa. Ja też miałem okazję spotkać się z szefem związku transportowców. Mamy sytuacja taką: Niemcy zawiesili wykonanie tych przepisów w obszarze tranzytu. Dyskutujemy dalej. Teraz kluczowa decyzja może zapaść w Brukseli - mówił w porannej rozmowie Radia Kraków minister pracy i polityki społecznej, Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL. WIĘCEJ
Wielkie ciężarówki blokowały drogi krajowe, skrzyżowania dróg, obwodnice i drogi dojazdowe do przejść granicznych w całym kraju. Ze sporymi utrudnieniami w ruchu trzeba było liczyć się na niektórych odcinkach dróg na Dolnym Śląsku, Podlasiu, Mazowszu, Lubelszczyźnie, w Kujawsko-Pomorskiem, a także w Małopolsce, Lubuskiem i Zachodnio-Pomorskiem.
Kuba Niziński, Maciej Skowronek/IAR/bp/ew
Obserwuj autorów na Twitterze: