Motoszybowiec "Albatros" patroluje niebo nad Nową Hutą, fot. Grzegorz Krzywak
Posłuchaj materiału Grzegorza Krzywaka
Nowohucki kombinat w ostatnich latach mocno dał się we znaki krakowianom. Serie różnego rodzaju wydarzeń awaryjnych skutkowały emisją kilku ton pyłów do atmosfery. Interwencje mieszkańców, aktywistów oraz dziennikarzy doprowadziły w końcu do nagłośnienia tego problemu.
Władze Miasta oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska rozpoczęły uważniej przyglądać się działaniom koncernu ArcelorMittal w Krakowie - czego przykładem jest dzisiejsza akcja "inwentaryzacji potencjalnych źródeł zanieczyszczeń powietrza na terenie Nowohuckiego Obszaru Gospodarczego".
Będą też kolejne loty inspekcyjne. Te odbywać się będą już bez uprzedniego informowania, a samolot bezzałogowy będzie wyposażyny nie w aparat, ale w czujniki smogu. To - jak podkreśla Witold Śmiałek, doradcaprezydenta ds. jakości powietrza - będzie o wiele skuteczniejsza forma kontroli nowohuckiego powietrza.
"Albatros" to lekki samolot bezzałogowy wykorzystywany m.in. w geodezji do sporządzania map oraz do inspekcji terenów o dużym obszarze. "Potrafi bardzo długo latać w każdych warunkach. Latamy nim do dwóch godzin. Na jego pokładzie zamontowane zostały aparaty do robienia zdjęć" – mówił dziennikarzom Krzysztof Płatek z firmy Novelty RPAS, która na zlecenie miasta wykonała przelot nad Nowohuckim Obszarem Gospodarczym.
Z fotografii uzyskanych podczas lotu powstanie fotomapa. Po jej porównaniu z dokumentacją posiadaną przez inspekcję ochrony środowiska, wytypowane zostaną firmy, w których należy przeprowadzić kontrolę emisji zanieczyszczeń.
Przedstawiciele ArcelorMittal zgodzili się na dokonanie przelotu. "Jesteśmy zainteresowani tym projektem, dlatego, że kombinat hutniczy to tylko jedna z firm działających na tym obszarze. Jest tutaj kilkadziesiąt innych podmiotów, które również oddziałują na środowisko” - mówiła rzeczniczka prasowa ArcelorMittal Poland Sylwia Winiarek. Dodał, że huta dysponuje monitoringiem wizualnym, ale nie przewiduje udostępniana jego zapisów. Przyznała, że w tym roku koncern nie poinformował mieszkańców za pośrednictwem centrum zarządzania kryzysowego o spalaniu gazu koksowniczego. "Obiecujemy poprawę, będziemy mieszkańców informować na bieżąco” - podkreśliła.
Na początku roku po wschodniej stronie kombinatu ma być zamontowana nowa stacja kontroli jakości powietrza.
Władze Krakowa rozważają zastosowanie w przyszłości dronów do kontroli indywidualnych palenisk domowych, ale ze względów logistycznych i prawnych to operacja bardzo skomplikowana. "Dla nas to bardzo ciekawa inicjatywa. Ale praca dronów byłaby tylko wsparciem dla strażników miejskich, którzy prowadzą kontrolę i nawet, jeśli dron wskaże jakiś obszar czy miejsce, gdzie być może spalane są odpady, to strażnik miejski będzie musiał to sprawdzić zaglądając do pieca” - zauważył rzecznik prasowy krakowskiej Straży Miejskiej Marek Anioł.
Samolot bezzalogowy "Albatros" lata nad Nową Hutą. Stworzy dokładną mapę potencjalnych źródeł zanieczyszczeń. @RadioKrakow pic.twitter.com/uJvYtx7JiH
— Grzegorz Krzywak (@GKrzywak) 13 grudnia 2016
Grzegorz Krzywak/PAP/bp