Domagają się tego, bo ich zdaniem często dochodzi tam do wypadków, a przejście na drugą stronę jezdni niejednokrotnie graniczy z cudem. Tylko ostatnio doszło tam do trzech groźnych zdarzeń. W sprawie poprawy bezpieczeństwa mieszkańcy Piłsudskiego wystosowali już pismo do władz Starego Sącza.
Posłuchaj okolicznych mieszkańców
"Chcemy ograniczenia prędkości do 40 kilometrów na godzinę i lepszego oznakowania przejść dla pieszych" - mówi Grzegorz Paleczek, przewodniczący zarządu osiedla Zachód w Starym Sączu. "Gdy będa ustawione znaki ograniczenia predkości, będzie to przypominało kierowcom, że trzeba zwolnić. Jest to teren niebezpieczny. Zbliżając się do miasta od strony Gołkowic, z prawej strony mamy górę Parkową, gdzie po deszczu na jezdni zbiera się dużo materiału naniesionego ze zbocza góry. Droga jest śliska i niebezpieczna" - dodaje Paleczek.
Ulica Piłsudskiego to droga wylotowa ze Starego Sącza w kierunku Gołkowic. Ruch jest tam bardzo duży. Największy rano i w godzinach popołudniowych. Mieszkańcy niejednokrotnie mają problem by przejść przez jezdnię.
Zdaniem burmistrza Starego Sącza ulica Piłsudskiego jest jedną z najbezpieczniejszych ulic w mieście. Jak mówi Jacek Lelek, największym problemem są kierowcy, którzy nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego. "Tam jest ograniczenie do 50 km/h. Przy takiej prędkości ulica jest bezpieczna. Możemy rozważać spowalniacze ruchu. Na drodze tego typu nie montuje się progów zwalniających" - podkreśla Lelek.
Jak dodaje burmistrz, problem bezpieczeństwa na ulicy najlepiej rozwiązałoby przestrzeganie przez kierowców przepisów i dostosowanie prędkości do znaków, które tam obowiązują.
(Marta Jodłowska/ko)