Fot. Wojtek Kaczówka
Zainteresowania te zaowocowały godnymi uwagi fotografiami. Mogą one być interpretowane na sposób metafizyczny.
Mgła w fotografii Wojtka Kaczówki: mgła w Tyńcu, mgliste poranki na Błoniach, postaci wyłaniające się z mgły: spacerowicze, rodzice z dziećmi, rowerzyści przyciągają uwagę pasjonatów Krakowa w fotografii i krakowskiej fotografii.
Mgła zamazuje kontury, nie dając przystępu światłu. Warto przy tym pamiętać, że wszystkie pierwiastki koloru zawiera właśnie szarość. Uchodziła za ekwiwalent boskiej niedostępności i pokus. Swój zachwyt nad mgłą Wojtek Kaczówka wyraża w fotografiach Tyńca, który o świcie wyłoni się z mroku.
Inne fotografie przedstawiają poranne mgły na Błoniach, które wydobywają delikatnie koloryt światła. Efekt pogrążenia sylwetki we mgle zyskuje walor tajemnicy i dodatkowo - walor estetyczny.
W ten sposób fotograf przekazuje ideę światła jako nowego życia, nadając mu przy tym znaczenie dobra wyłaniającego się z ciemności. To świt po porannej mgle okaże się początkiem wyłonionego z mroku aktu stworzenia.
Iwona Matejczuk