Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowskie fontanny

Fontanny cichną i zamierają, to już naprawdę koniec lata. Gdyby w projektach budżetu obywatelskiego znalazł choć jeden projekt nowej, Wzorowa uczennica podpisałaby się pod nim ze wszystkim sił.

Krakowskie fontanny
Fot. wzorowa uczennica
Fontanny cichną i zamierają, to już naprawdę koniec lata. Gdyby w projektach budżetu obywatelskiego znalazł choć jeden projekt nowej, Wzorowa uczennica podpisałaby się pod nim ze wszystkim sił.
Krakowskie fontanny
%gallery_34758%

Kraków niestety nie jest miastem szczęśliwych wodotrysków. Powstają, ale nie cieszą oka. Ta przy placu Szczepańskim, choć niewątpliwie doświadcza frekwencyjnego sukcesu, to wykonany z byle jakich materiałów postmodernistyczny gniot, nie pasujący do otoczenia. Piramida na Rynku wyraża tłumioną przez historyczny kontekst tęsknotę za estetyką Las Vegas. I to w miejscu, gdzie przez wiele lat stała dyskretna forma zaprojektowana przez Wiktora Zina.

Nieudana, zupełnie nijaka jest schodkowa kompozycja na Małym Rynku. Zdecydowanie brakuje wdzięku fortepianowi przy Filharmonii, choć przy jego narodzinach była sama Jaremianka.

Wydaje się, że najciekawszy moment dla krakowskich fontann to czasy powojennego modernizmu. Proste, wyważone, funkcjonalne formy ozdobiły kilka krakowskich parków i placów. Szkoda, że nie wszystkie są czynne, bez opieki starzeją się bowiem nieuchronnie i szybko. Ale są, trwają, i chcemy je Państwa łaskawej pamięci przypomnieć.

Wzorowa Uczennica zaprasza na jesienny spacer tropami modernistycznej fontanny. Oto nasza piątka.

1. Zaczniemy od Parku Krakowskiego - prawdziwego rezerwatu współczesnej rzeźby. Fani wodotrysków znajdą tu aż dwie realizacje: smętny basen z ptactwem będący pierwszym podejściem pod projekt fortepianowy Marii Jaremy ( stworzony na chopinowską rocznicę) oraz nieczynny niestety zbiornik bliżej ulicy Czarnowiejskiej. Nigdy nie widziałam tej drugiej fontanny w akcji, ale bardzo ją lubię. Pusta, cicha i podniszczona stoi wśród drzew niczym wypowiedziana piano obietnica. Przemówi kiedyś pełnym głosem?

2. Wędrujemy wzdłuż Alei Trzech Wieszczów i zatrzymujemy się przed fasadą Akademii Rolniczej, jednego z najciekawszych przykładów funkcjonalizmu w Krakowie. Choć wejście do budynku straciło w wyniku bezmyślnego remontu, swój reprezentacyjny charakter, fontanna w formie wielokąta cieszy strumieniami żywej wody. Na pewno poprawi humor podczas oczekiwania na autobus. Otaczające wodotrysk rzeźby, m.in owieczki autorstwa Bronisława Chromego, tworzą wraz z fontanną stylowy zespół z epoki.

3. Ruszamy w stronę Plant. To także stylowy park rzeźby, z tym, że głównie XIX-wiecznej. W okolicach Akademii Sztuk Pięknych Plany stają się malowniczym, historycznym ogrodem. Wolę, nie ukrywam, współczesne realizacje, ale sadzawka wzdłuż ulicy Basztowej, łagodnie i elegancko transferuje nas w nieodległą przeszłość. Nie drażnią ani mostki, ani historyzujące płotki. I podobno wreszcie przestała grać najgorsze kicze z opusów Czajkowskiego?

4. Penetrujemy dzielnicę Kazimierz. Zatrzymujemy się przy placu Wolnica, na który wciąż chyba brakuje miejskim urzędnikom pomysłu. W kącie placu przyczaiła się niewielka, wybrukowana niecka z rzeźbą niestrudzonego Chromego. Ani plac, ani fontanna nie rzucają na kolana. Kuszą co najwyżej gołębie i lokalnych pijaków. Łatwo kapitulują w obliczu wszelakich targów, jarmarków i innych zabaw ludowych. W sumie smutek.

5. Tajemnicza sprawa. Fontanna, która znika, połknięta, pochłonięta przez siły przyrody. Zawsze zwycięskie, jeśli nie przeciwstawi im się człowiek (np. taki ze słynnej pieśni chóru w „Antygonie” Sofoklesa). Szukajcie jej na Grzegórzkach, na zapleczu lodowiska. Miejsce, gdzie można się zadumać nad przemijalnością tego i owego...


 

A poza tym uwielbiamy fontannę przy placu św. Marii Magdaleny! To godna, współczesna następczyni minimalistycznych form sprzed półwiecza. Tajemnicza, wieloznaczna, skoncentrowana na sobie, ale jednocześnie zaczepnie wycelowana w niebo. Mroczna i chtoniczna, falliczna, ze swej natury akwatyczna. O takie fontanny walczymy!


 

Fot. wzorowa uczennica

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"