Gorlice znów zabiły w rytmie folku. Festiwal "4 Strony Karpat" zamienił serce miasta w tętniącą życiem przestrzeń, gdzie dźwięki tradycyjnej muzyki z łatwością przeplatały się z gwarem rzemieślniczych warsztatów i zapachem regionalnych wypieków.
Gorlice znów zabiły w rytmie folku. Festiwal "4 Strony Karpat" zamienił serce miasta w tętniącą życiem przestrzeń, gdzie dźwięki tradycyjnej muzyki z łatwością przeplatały się z gwarem rzemieślniczych warsztatów i zapachem regionalnych wypieków.