Uczestnicy II Krakowskiego Dyktanda musieli zmierzyć się z historią Damy z łasiczką, która uciekła z obrazu zmęczona pracą w muzeum. Największymi pułapkami tekstu były: tytuł dzieła futurystów "Nuż w bżuhu", wyrażenia takie jak "Laska byłaby w porzo" oraz "mauzoleum à la Tadż Mahal". Organizatorzy zastanawiają się nad zwiększeniem liczby uczestników. Dyktando dziś napisało około 400 osób. W przyszłym roku do rywalizacji będzie mogło przystąpić 1500 osób, jeśli Uniwersytet znajdzie większą liczbę wolontariuszy do poprawiania prac.