Milik gotowy na mecz z Portugalią! Tym razem nie chodzi jednak o Arkadiusza Milika, napastnika Polskiej reprezentacji, lecz maleńką miejscowość w gminie Muszyna na Sądecczyźnie. Niemal na wszystkich domach od kilku dni wiszą biało-czerwone flagi. O 21.00 mieszkańcy zamierzają natomiast spotkać się w specjalnej strefie kibica, gdzie będą oglądać mecz Polska – Portugalia. Fot. Damian Radziak.
Posłuchaj najmłodszych mieszkańców Milika
– Trzymamy kciuki za całą drużynę, ale najbardziej za Arkadiusza Milika. Mieszkańcy będą kibicować naszej drużynie. Zapraszamy też mieszkańców okolic. Myślę, że będzie 1:0 dla nas – mówi Radiu Kraków sołtys Milika Andrzej Dziedzina.
Posłuchaj co mówi sołtys Andrzej Dziedzina
Posłuchaj mieszkańców Milika
Posłuchaj co mówi Józef Faron
Choć piłkarz urodził się w Tychach, Miliczanie uważają go za "swojego". Są dumni, że ich maleńka miejscowość ma taką samą nazwę, jak nazwisko jednego z najlepszych polskich sportowców. "Nieważne, że urodził się w Tychach. Może jego przodkowie stąd pochodzą? Jesteśmy dumni z Arka. Mamy nadzieję, że nasza miejscowość też w jakiś sposób zyska na popularności" - podkreślają mieszkańcy.
Nikt z mieszkańców nie wie, skąd dokładnie wzięła się nazwa tej miejscowości. Dziś turyści przejeżdżający przez Milik zatrzymują się nawet przy tablicy z nazwą wsi, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. "Rzeczywiście tak jest, że ludzie zwrócili na nas uwagę. Zapraszamy piłkarza do nas. Może Milik zagra kiedyś z... Milikiem?" - zastanawia się Józef Faron, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Miliku.
Młodzi Miliczanie dzięki strażakom ochotnikom mają gdzie rozwijać swoje sportowe pasje. To właśnie dzięki nim i dotacji unijnej, którą zdobyli, powstały boiska do gry w piłkę nożną lub koszykówkę. Gmina wybudowała natomiast siłownię pod chmurkę. Strażacy ochotnicy nie wykluczają, że bez względu na wynik dzisiejszego meczu, jedno z boisk w tej miejscowości będzie nosić imię Arkadiusza Milika.
A Milik to przepięknie położona miejscowość otoczona górami. Liczy zaledwie 700 mieszkańców i jest bogata w źródła wód mineralnych. Po powrocie do Polski piłkarzy, mieszkańcy zamierzają zaprosić swojego idola do swojej miejscowości. Nie wykluczają nawet, że jego imię będzie nosiło jedno z boisk w Miliku.
W Krakowie Polakom kibicuje nie byle kto...
(Bartosz Niemiec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: