W 23. kolejce spotkań "Pasy" pokonały u siebie trzeci zespół Ekstraklasy 1:0. / fot: Marek Lasyk
Krakowianie od pierwszego gwizdka starali się budować grę szybkimi podaniami. Kontrataki w połączeniu z wymienianiem futbolówki między zawodnikami w wysokim tempie pozwoliły Airamowi Cabrerze stanąć przed pierwszą dogodną okazją do zdobycia gola dla gospodarzy. Hiszpan w siódmej minucie zameldował się z piłką w polu karnym Jagiellonii, jednak interwencja Nemanji Mitrovicia uratowała przyjezdnych przed utratą bramki.
Z biegiem czasu piłkarze z byłej stolicy Polski przejmowali panowanie nad wydarzeniami na boisku. Oprócz dobrej postawy w ataku pomagały w tym również opieszałość białostoczczan w wyprowadzaniu akcji oraz skuteczność prezentowana w destrukcji przez podopiecznych Michała Probierza. W 30. minucie najpoważniejsze z możliwych ostrzeżeń wysłał gościom Mateusz Wdowiak. 22-latek umieścił piłkę w siatce bramki strzeżonej przez Grzegorza Sandomierskiego, ale Szymon Marciniak odgwizdał "spalonego". Przed przerwą szczęścia spróbował jeszcze Hanca, lecz uderzył niecelnie.
Druga część gry dla krakowian rozpoczęła się w najlepszy z możliwych sposobów. Już w 48. minucie meczu Oleksij Dytiatiev dał Cracovii prowadzenie. Po krótkiej kosultacji arbitra z wozem VAR Marciniak wskazał na środek boiska, a wynik na tablicy zmienił się na 1:0. Rozpędzeni gospodarze próbowali pójść za ciosem wykorzystując dekoncentrację, która wdarła się w szeregi Jagiellonii. Raz za razem meldowali się z piłką w polu karnym Sandomierskiego.
Sytuacja zmieniła sie w 55. minucie, gdy za faul Helika na Pospisilu Marciniak podyktował rzut karny dla drużyny z Białegostoku. Do piłki podszedł Scepović, który... nie trafił w bramkę. Kibice gospodarzy mogli odetchnąć z ulgą. Cracovia nadal prowadziła 1:0. Jedenastka dodała animuszu Jagiellonii, a piłkarzom z Krakowa przypomniała, że oprócz ataków warto również zatroszczyć się o utrzymanie prowadzenia. Mecz się wyrównał. Nikt nie potrafił już powtórzyć wyczynu Dytiatieva i siódma z rzędu wygrana Cracovii stała się faktem.
Po tym zwycięstwie "Pasy" zajmują siódme miejsce w tabeli ze stratą ledwie trzech punktów do trzeciej Jagiellonii.
Cracovia - Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)
Cracovia: Peskovic - Siplak, Dytiatiev, Helik, Rapa - Gol, Wdowiak, Hernandez (41' Dimun), Dąbrowski, Hanca (86' Diego) - Airam
Jagiellonia: Sandomierski - Sitya, Mitrovic, Runje, Wójcicki - Romanczuk, Poletanovic, Pospisil (59' Kwiecień), Novikovas, Kostal (72' Imaz) - Scepovic (80' Klimala)
Bramki: 48' Oleksij Dytiatiev
Żółte kartki: 20' Poletanovic, 45' Mitrovic