Sophia Loren ponownie dała się namówić synowi (reżyser Edoardo Ponti) i w 6 lat od występu w jego filmie "La voce umana" zagrała madame Rosa w ekranizacji powieści Romain Gary "Życie przed sobą". Akcja zekranizowanej już raz w 1977 r. (Oscar, w roli madame Rosa Simone Signoret) powieści, została uwspółcześniona i przeniesiona z Paryża na południe Włoch, do Bari, zaś mały Momo nie jest już arabskim chłopcem, tylko Senegalczykiem. Film stanowi jednak przede wszystkim popis aktorstwa Wielkiej Sophii. Rozmawiają Sylwia Paszkowska i dr Magdalena Wrana z katedry italianistyki UJ.