- Zostałam sierotą i jakoś nikt nie wyciągał po mnie rąk. Miałam wtedy 13 lat. Dlatego postanowiłam, że w przyszłości sama zajmę się takimi dziećmi jak ja - mówi prowadząca rodzinny dom dziecka Beata Gospodarek-Werbanow. Jak podkreśla: to jest dawanie młodym ludziom szansy na dobre życie. Ale nie jest to praca dla każdego. Kraków jest gminą, która zapewnia potencjalnym zawodowym rodzinom zastępczym najlepsze warunki w Polsce. Oprócz wynagrodzenia od 4500 zł do 5800 zł brutto miesięcznie (opieka nad 1-3 dzieci) mogą liczyć na dodatek stażowy i kwoty extra wynikające z bieżących potrzeb. Do tego dochodzi ok. 1200 zł na utrzymanie każdego dziecka, 500+ i inne formy wsparcia, także pozafinansowego. Kwoty te na pierwszy rzut oka mogą robić wrażenie. Mimo to chętnych na prowadzenie zawodowych rodzin zastępczych i rodzinnych domów dziecka raczej ubywa niż przybywa i wciąż jest za mało w stosunku do potrzeb, o czym w rozmowie z Sylwią Paszkowską mówią Wioletta Matejczyk (kierownik Zespół d/s Rodzinnej Pieczy Zastępczej w MOPS Kraków) Katarzyna Wawrzyniak (starszy koordynator rodzinnej pieczy zastępczej) i prowadząca rodzinny dom dziecka Beata Gospodarek-Werbanow. Jak zachęcają: jeśli kiełkuje w Państwu myśl, że to mogłaby być Wasza droga, zadzwońcie, napiszcie albo przyjdźcie do nas porozmawiać. Na każdym etapie można się wycofać. Jesteśmy na Kozłówce 10.