- Chwalimy szparagi, kupujemy nawet specjalne garnki do ich gotowania, a przecież mieliśmy głąbik krakowski - sałatę łodygową, która w smaku przypomina szparagi i ma znakomite wartości odżywcze. Do czasów wojennych głąbik uprawiany był w okolicach Krakowa, a dzisiaj prawie nikt o nim nie pamięta. Drugim takim niesłusznie zapomnianym specjałem jest wężymord - mówi dr Gabriela Zięć z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, która wraz z dr Marcinem Gadochą opowiada o tradycjach kulinarnych Krakowa, wśród których są oczywiście i chleb prądnicki, i obwarzanek.
Posłuchaj rozmowy Sylwii Paszkowskiej z dr Gabrielą Zięć i dr Marcinem Gadochą