Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Włodzimierz Bernacki: Z niepokojem wszyscy spoglądają na Mińsk, na granicę białorusko-ukraińską

- Zależy to od siły argumentu, jaki ma Putin w stosunku do Łukaszenki. Z niepokojem wszyscy spoglądają na Mińsk - mówił w porannej rozmowie Radia Kraków wiceminister edukacji Włodzimierz Bernacki. Jak poinformował w niedzielę portal Ukraińska Prawda, powołując się na sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy oraz własne źródła w wywiadzie i wojsku, istnieje duże ryzyko ataku z Białorusi na Wołyń. Poranny gość Radia Kraków odniósł się także do zapowiadanych przez Ministerstwo Edukacji i Nauki zmian. Od 1 września w ramach edukacji dla bezpieczeństwa wrócą najważniejsze elementy przysposobienia obronnego, wraz ze strzelaniem, wiedzą obronną i udzielaniem pierwszej pomocy. "Raczej będzie to odrębna lekcja, trwają jeszcze rozmowy na ten temat" - mówił Włodzimierz Bernacki.

Włodzimierz Bernacki: Z niepokojem wszyscy spoglądają na Mińsk, na granicę białorusko-ukraińską
fot: RK

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Zapis rozmowy Jacka Bańki z wiceministrem edukacji i nauki, senatorem PiS, Włodzimierzem Bernackim.

Niepokojące informacje płyną z Białorusi. Jakby doszło do inwazji Białorusi na Ukrainę, będzie to punkt zwrotny dla całego NATO?

- Kiedy mówiono o zagrożeniach ze strony ewentualnej agresji ze strony Rosji, wskazywano na to, że prawdopodobne jest to, że Rosja skoncentruje się na Kijowie, na południu. Zachodnia część Ukrainy miała być przestrzenią zajętą przez wojska Białorusi. Okazało się, że Łukaszenka nie jest w stanie opanować sytuacji w swojej armii. Tym samym te działania zostały zawieszone. Czy one zostaną podjęte? Trudno powiedzieć. Zależy to od siły argumentu, które ma Putin wobec Łukaszenki. Z niepokojem wszyscy spoglądają na Mińsk, na granicę białorusko-ukraińską.

Wejście do zachodniej Ukrainy uniemożliwiłoby transport sprzętu i pomocy na wschód.

- Wydaje się, że z tego powodu.. Widzimy, jak ważny jest korytarz łączący Ukrainę z wolnym światem. Wojska białoruskie raczej nie będą przydatne do realizacji tego. Innych sił Putin nie ma. Sprowadza Syryjczyków, ale to pokazuje, że jest bezradny. Całe szczęście, że bezradność Rosjan coraz mocniej się przejawia.

Od 1 września do szkół wracać będzie nauka strzelania, obchodzenia się z bronią. To będzie przysposobienie obronne na nowo, czy lekcja edukacji dla bezpieczeństwa, uzupełniona kilkoma lekcjami na strzelnicy?

- Ten projekt pojawił się rok temu. W niektórych uczelniach, jak na UP w Krakowie, wprowadzone zostały kursy podyplomowe dla nauczycieli przysposobienia obronnego, kursy podyplomowe dla wojskowych, którzy chcieliby uczyć w lasach wojskowych i dla tych, którzy chcieliby kiedyś pracować w zakresie kształcenia patriotyczno-obronnego. Początkowo myśleliśmy o programie pilotażowym w Małopolsce. Jednak w obecnej sytuacji raczej taki przedmiot się pojawi w szkołach średnich. W jakim zakresie? Dyskusje trwają.

Czyli nie jest przesądzone, czy to będzie nowy przedmiot?

- Mówię o mojej opinii. Rozmawialiśmy jakiś czas temu na kierownictwach ministerstwa. Sugerowano, że powinna to być odrębna jednostka lekcyjna.

Do krakowskich szkół i przedszkoli trafiło już około 3,5 tysiąca dzieci uchodźców. Ile w skali kraju udało się ich włączyć w system edukacji?

- Dziś minister Czarnek wskazywał na liczbę ponad 80 tysięcy. Dyrektor szkoły ma obowiązek w ciągu 7 dni wprowadzić nowego ucznia do systemu. Mamy tu pewną bezwładność systemu. Zwracamy też uwagę, że osoby, które przybywają z Ukrainy do nas, muszą najpierw się zagospodarować, potem jest decyzja o posłaniu dziecka do szkoły.

W zeszłym tygodniu władze Krakowa apelowały o ułatwienia związane z przyjmowaniem do oddziałów przygotowawczych dzieci z niepełnosprawnościami, gdy rodzice nie mają odpowiedniej dokumentacji. Możliwa jest zmiana w specustawie?

- Tutaj dyskusje trwają. Wydaje się, że ta dokumentacja w zakresie innych aktywności… Jest w tym zakresie dopuszczone składanie oświadczeń. Pewnie te ewentualne niedomogi formalno-prawne zostaną uzupełnione.

Odpowiada pan głównie za szkolnictwo wyższe. Ilu studentów z Ukrainy udało się już włączyć do systemu?

- Nie mamy konkretnych liczb. Sytuacja jest dynamiczna. Relacje ministerstwo-uczelnie są też inne niż ze szkołami. Każdy rektor jest podmiotem, który podejmuje decyzje o przyjęciu studenta. Pojawia się też kwestia ważna, czyli przyjmowanie studentów na dany kierunek. Polski system jest wkomponowany w system punktacji ECTS. Decyzje są bardziej złożone niż przy szkołach. Pewnie w tym tygodniu będą pierwsze dane.

Co będzie z rosyjskimi studentami, którzy studiują w Polsce?

- Powiem o Polakach, którzy musieli przerwać studia we Lwowie, Stanisławowie i w innych ośrodkach Ukrainy. Oni będą mogli kontynuować studia w Polsce. Będzie relacja nawiązana z właściwą uczelnią. Jak były to studia płatne na Ukrainie, każdy student w Polsce poniesie takie koszty, jakie miał w Ukrainie. Resztę zrekompensuje budżet państwa. Jeśli chodzi o obywateli Rosji, żadnych decyzji nie ma. Nie będą podejmowane. Wszelkie formy współpracy instytucjonalnej zostają rozwiązane. Między innymi współpraca w ramach Instytutu Jądrowego. Pracownicy, którzy prowadzili badania pod Moskwą, będą wracać do kraju.

Jak pan przyjął stanowisko rektorów rosyjskich uczelni, którzy oficjalnie wsparli Władimira Putina?

- Większość profesorów i rektorów… Liczba jest imponująca. Właściwie wszyscy rektorzy szkół wyższych to podpisali. Te osoby nie są przypadkowo na tych funkcjach. Pełnią je z tego względu, że akceptują politykę Putina. Trudno się dziwić, że taki list te osoby podpisały. Dochodzą nas głosy, że nie jest tak, że wojna jest tylko wojną Putina. W relacjach jasno widać, że Rosjanie wspierają tę politykę. Nawet ośrodki niezależne wskazują, że poparcie dla polityki wojennej dobija do 80%.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"