Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Turcją wstrząsają protesty. "Gdyby nie wstrząsały, władza nie działałaby w taki sposób"

W sobotnim wiecu poparcia dla aresztowanego Ekrema Imamoglu w Stambule uczestniczyło ok. 2,2 mln osób - ogłosił lider Republikańskiej Partii Ludowej Ozgur Ozel. Przewodniczący największej w Turcji partii opozycyjnej wezwał do "walki o demokrację na ulicy". Co mogą zmienić protesty? O tym w Radiu Kraków mówiła dr Karolina Wanda Olszowska, prezeska Instytutu Badań nad Turcją z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Turcją wstrząsają protesty. "Gdyby nie wstrząsały, władza nie działałaby w taki sposób"
fot: PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

Posłuchaj rozmowy z dr Karoliną Wandą Olszowską, prezeska Instytutu Badań nad Turcją z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego

  • Aresztowanie burmistrza Stambułu, Ekrema İmamoğlu, wywołało masowe protesty w Turcji, gromadząc miliony demonstrantów.
  • Choć protesty nie doprowadziły do natychmiastowej zmiany sytuacji prawnej İmamoğlu, władza unikała dodatkowych zarzutów (m.in. o terroryzm), co wskazuje na obawę przed dalszym wzrostem napięć.
  • W demonstracjach uczestniczą różnorodne grupy społeczne: od studentów i związkowców po osoby o różnych poglądach politycznych — wspólnym celem jest obrona prawa do demokratycznych wyborów.
  • Wpływ protestów łączy się z trudną sytuacją gospodarczą kraju (m.in. inflacją i spadkiem wartości liry), co dodatkowo napędza niezadowolenie społeczne.
  • Reakcja społeczności międzynarodowej i poszczególnych państw pozostaje ograniczona ze względu na znaczenie Turcji dla bezpieczeństwa i układów geopolitycznych, co budzi wątpliwości i niechęć części obywateli.

Aresztowanie burmistrza Stambułu i początek protestów

Zatrzymanie Ekrema İmamoğlu, uznawanego za głównego rywala prezydenta Erdoğana, wywołało ogólnokrajową falę protestów. Choć sam İmamoğlu oficjalnie jest oskarżany o korupcję, w tle wciąż wisi zarzut o terroryzm, który jednak do tej pory nie został aktywowany. Szeroka skala demonstracji (wspomina się o 2 milionach protestujących w samym Stambule) wskazuje na duże społeczne niezadowolenie i gotowość do obrony demokratycznych zasad.

Skład protestujących i motywacje

Na ulice wyszli Turcy o bardzo różnych poglądach politycznych: od lewicy po konserwatystów i nacjonalistów. Obok studentów i związkowców protestują także Kurdowie oraz inni zwolennicy opozycyjnych partii politycznych. Wszystkich łączy sprzeciw wobec działań, które ograniczają możliwość wolnego wyboru przedstawicieli władzy. Dodatkowym czynnikiem jednoczącym protestujących jest pogarszająca się sytuacja ekonomiczna, odczuwalna zwłaszcza przez młodsze pokolenie.

Reakcja władz i mediów

Rządowe media w Turcji, kontrolowane w znacznym stopniu przez otoczenie prezydenta, starają się ograniczać informacje o protestach, pokazując zamiast tego inne treści (np. relacje kulinarne czy świąteczne obchody). Władze unikają jednak otwartej konfrontacji i masowych represji przeciw protestującym, obawiając się eskalacji niezadowolenia. Jednocześnie wybrano nowego burmistrza Stambułu z opozycji, co – zdaniem wielu komentatorów – także było możliwe dzięki presji ulicy.

Międzynarodowy kontekst i ograniczona reakcja

Turcja jest obecnie kluczowa dla bezpieczeństwa regionalnego i międzynarodowego, co wpływa na stosunkowo powściągliwe stanowisko Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Wielu zachodnich dziennikarzy zostało wydalonych, a oficjalne głosy sprzeciwu wobec łamania praw opozycji pozostają raczej symboliczne (np. wyrażenie „głębokiego żalu”). Turcja negocjuje z NATO i USA w sprawach zbrojeniowych (np. program F-35), a także pełni ważną rolę w rozmowach dotyczących konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, co dodatkowo ogranicza zdecydowaną reakcję zewnętrzną.

Możliwe dalsze scenariusze

Władze prawdopodobnie będą dążyły do stopniowego wygaszenia protestów poprzez przeczekanie i minimalizowanie ich medialnej rangi. Kluczowym czynnikiem może być jednak sytuacja ekonomiczna — inflacja i wahania liry mogą nasilić społeczne niezadowolenie, przedłużając protesty i wpływając na kolejne decyzje polityczne. Z drugiej strony, jeśli opozycja nie utrzyma jedności, a protesty zaczną słabnąć, może dojść do faktycznego stłumienia ruchu protestacyjnego bez daleko idących ustępstw ze strony władz.

Dr Karolina Wanda Olszowska, prezeska Instytutu Badań nad Turcją z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"