Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Stefan de Walden

Stefan de Walden swoje pierwsze kroki na morzu stawiał w carskiej Marynarce Wojennej, gdzie nawet krótko był dowódcą krążownika Askold. Do Polski wrócił w 1919, ale tu początkowo został marynarzem nieco "śródlądowym", służąc w I Batalionie Morskim w Modlinie, a później we Flotylli Pińskiej, z którą wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. W latach trzydziestych dowodził żaglowcem szkolnym ORP "Iskra", a w 1938 objął pomost bojowy niszczyciela ORP "Wicher".

Stefan de Walden
ORP Wicher. Fot. Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=398932

Kiedy w obliczu nadchodzącej wojny, dowództwo Marynarki zdecydowało się odesłać trzy z czterech polskich niszczycieli do Anglii, "Wicher" pozostał jedynym - obok stawiacza min "Gryf" - większym okrętem na straży polskiego wybrzeża. W nocy z 1 na 2 września niszczyciel miał osłaniać operację minowania Zatoki Gdańskiej, przerwaną jednak przez nalot Luftwaffe. Ponieważ nikt nie poinformował dowódcy "Wichra" o odwołaniu zadania, okręt zajął wyznaczoną pozycję. Wkrótce potem zauważono trzy niemieckie jednostki na kursie idealnym do strzału torpedowego - niestety komandor de Walden nadal wykonywał rozkaz osłaniania nieistniejącej już operacji i nie zdradził swojej pozycji. 

Po powrocie na Hel "Wicher", mimo protestów dowódcy, został przekształcony w pływającą baterię. 2 września upłynął na odpieraniu niemieckich nalotów. Następnego dnia unieruchomiony okręt stoczył wyrównany pojedynek artyleryjski z dwoma niemieckimi niszczycielami, zmuszając je do odwrotu - najprawdopodobniej uszkodzone. Los "Wichra" dopełnił się w kolejnym nalocie - tego samego 3 września. Po otrzymaniu czterech trafień bombami niszczyciel przewrócił się i zatonął. W czasie nalotu zginął jeden marynarz a 20 zostało rannych. 

Pozbawiony okrętu dowódca, wraz z pozostałymi marynarzami dołączył do obrońców Helu, z którymi walczył aż do kapitulacji. W noc przed zawieszeniem broni, de Walden i 17 innych oficerów podjęli próbę ucieczki z okrążonego Helu morzem, na kutrze "Hel-117". Niestety w odróżnieniu od uciekinierów z "Batorego", eskapada de Waldena została odkryta przez Niemców i resztę wojny dowódca "Wichra" spędził w oflagu.

Po wojnie powrócił do kraju, by w 1947 wyjechać do Londynu, gdzie kierował Misją Marynarki Wojennej, która negocjowała z władzami brytyjskimi warunki odzyskania polskich okrętów pozostających w Wielkiej Brytanii. Misja zakończyła się powodzeniem i jeszcze w tym samym roku Stefan de Walden przyprowadził do Polski niszczyciel ORP "Błyskawica".

Do końca życia pracował w instytucjach związanych z morzem i Marynarką - zmarł w Gdyni w 1976 roku.         

Andrzej Kukuczka

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"