Morawski przemysłowiec Tomasz Bata miał wielki plan na Chełmek. Chciał stworzyć miasto na około 10 tysięcy mieszkańców. W latach 30. XX wieku rozszerzył produkcję butów na Polskę, żeby wyeliminować zaporowe cła. Żeby sprowadzić pracowników, konieczna była cała infrastruktura. Tak rozpoczęła się budowa patronackich domów mieszkalnych dla pracowników różnych szczebli. To, co zdążono zrealizować do czasu II wojny światowej to jednak tylko niewielki procent całego założenia.
Posłuchaj rozmowy
Koncern pomagał i oczekiwał lojalności. W kolonii udało się stworzyć niemal idealne warunki do życia. Mieszkańcy mogli startować w konkursach na najpiękniejszy ogródek czy uczestniczyć w spotkaniach kółka śpiewaczego. Poza tym, musieli się jednak podporządkować do regulaminu. Nie mogli stawiać ogrodzeń, ani przenosić tradycji małorolnych na grunt miejski. W przypadku niesubordynacji czy manifestacji lewicowych poglądów pracownik dostawał nakaz eksmisji.
Anna Syska, historyczka i popularyzatorka architektury radzi, by kolonię zwiedzać bez planu. Między ceglanymi domami z płaskimi dachami warto zwrócić uwagę na dwa budynki wybudowane w innym stylu: willa dyrektora zakładu obuwia Bata (Dom Rencisty) oraz budynek biblioteki.
Skarby Małopolski w Radiu Kraków, sobota o 18.05. Zaprasza Magdalena Zbylut-Wiśniewska. Gość audycji: Anna Syska, historyczka i popularyzatorka architektury. Autorka książki "Spodek w zenicie. Przewodnik po architekturze lat 1945-1989 w województwie śląskim". Wśród jej zainteresowań są przede wszystkim architektura XX wieku, budownictwo sportowe, twórczość Jerzego Gottfrieda oraz architektura koncernu Bata. Miłośniczka kundli, dachowców i ceramiki Steatyt. Prowadzi popularny profil na Instagramie @to_tylko_architektura.