Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Promyki Krakowa” – 40 lat na scenie. Rozmowa z Romaną Doniec-Krzemień

Kiedy myśli o Polsce, zaraz przychodzi jej na myśl muzyka – i „Promyki Krakowa”. Zespół, który od prawie czterech dekad reprezentuje Kraków w Polsce i za granicą, a jego założycielka i dyrygentka Romana Doniec-Krzemień od sześćdziesięciu lat nieprzerwanie służy muzyce, edukacji i tradycji.

Posłuchaj audycji

– To już dwa pokolenia Promyków – mówi artystka. – Zaczynały moje dzieci, a dziś grają ich dzieci. Muzyka, pamięć i wychowanie patriotyczne to najlepszy prezent, jaki można im dać.


Od zespołu greckiego do „Promyków Krakowa”


Historia zespołu sięga końca lat 70. – po tym, jak Romana Doniec-Krzemień prowadziła zespół grecki „Sirtaki” w Domu Kultury Huty im. Lenina.

– W Nowej Hucie mieszkało wtedy wielu Greków, uchodźców po wojnie domowej w ich kraju – wspomina. – To oni zaproponowali, żebym prowadziła ich zespół. Tak zaczęła się moja przygoda z muzyką ludową i wspólnotą.

Właśnie tam, w Domu Kultury, narodziły się „Promyki Krakowa”. Nazwę wymyśliła… Greczynka, uczestniczka koncertu. I tak już zostało.



Edukacja, tradycja i pamięć


Dla Romany Doniec-Krzemień muzyka jest nierozerwalnie związana z wychowaniem i patriotyzmem. – Inny przekaz mnie nie interesuje – podkreśla. – Edukacja to nie tylko lekcje w szkole, to wychowanie przez muzykę, przez pamięć o historii.


Od 31 lat zespół wyjeżdża do Holandii, gdzie uczestniczy w uroczystościach upamiętniających bitwę pod Arnhem.

– Śpiewali z nami weterani, cała sala znała teksty na pamięć. To było niezwykle poruszające. Takie spotkania uczą młodych, czym jest wspólnota i historia.

Podobnie w Polsce – „Promyki” co roku uczestniczą w mszy za Orlęta Lwowskie w Kościele Mariackim.

To część mojej rodzinnej historii. Mój wujek był Orlątkiem. Miał 14 lat, sprzedał książki i pojechał bronić Lwowa

– wspomina Doniec-Krzemień.


Zespół rodzinny, muzyka pokoleń


„Promyki Krakowa” to dziś wspólnota rodzin. – Rodzice i dzieci, a czasem już wnuki – mówi założycielka. – Na jubileuszowy koncert w 2026 roku w Nowohuckim Centrum Kultury zaproszę około stu osób.


W repertuarze zespołu znajdziemy zarówno pieśni patriotyczne, jak i utwory ludowe z różnych regionów Polski, klasykę i kompozycje współczesne. Promyki koncertowały w Watykanie, witały papieży – Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka – a także spotykały się z królem Karolem III, wówczas jeszcze księciem Walii.


– To była dla nas lekcja dyplomacji i kultury – wspomina Doniec-Krzemień. – Po piętnastu latach książę sam poprosił o spotkanie z nami.


Muzyka, która wychowuje


W dorobku zespołu jest siedem płyt, setki koncertów i niezliczone wspomnienia. Ale w centrum zawsze pozostaje człowiek i przekaz. – Pieśń to historia – mówi Romana Doniec-Krzemień. – W pieśni jest zaklęta pamięć narodu, jego siła i wiara.


W jej repertuarze są i „Święta miłości kochanej ojczyzny”, i „Polonez pożegnanie ojczyzny” Ogińskiego, i zapomniane pieśni kresowe.

To wszystko buduje wrażliwość, uczy szacunku do słowa, do języka, do polszczyzny. Nie pozwalam, by mówić niechlujnie.


Promyki i ich wychowankowie


Z zespołu wyszło wielu artystów i ludzi nauki. Wśród nich profesor Maria Dudka, reżyserka Magda Miklasz, a także lekarze i pedagodzy. – Wszyscy oni są częścią tej historii – mówi Romana Doniec-Krzemień. – Bo Promyki to nie tylko muzyka, to wychowanie, wspólnota, pamięć.


40 lat „Promyków Krakowa”


Rok 2026 przyniesie jubileuszowy koncert w Nowohuckim Centrum Kultury – miejscu, gdzie wszystko się zaczęło. – To będzie święto pokoleń – zapowiada Doniec-Krzemień.


A zanim to nastąpi, zespół nadal koncertuje – w Polsce i na świecie, dla Polonii, dla młodzieży, dla tych, którzy chcą słuchać.

– Gramy po to, żeby Polska w nas trwała – mówi Romana Doniec-Krzemień. – I żeby młodzi wiedzieli, że historia nie jest w książkach, tylko w pieśniach.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"