Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Misja zaczyna się od spotkania. Kombonianie zapraszają do swojego ogrodu w Krakowie

Misje to nie tylko dalekie kraje, Afryka i praca w trudnych warunkach. To także spotkanie z drugim człowiekiem, budowanie szkół, studni i ośrodków zdrowia, a czasem po prostu wspólnie spędzony czas. O swoim życiu i powołaniu opowiadali w „Wieczorze Galicjowym” misjonarze kombonianie: o. René Agbonou i o. Benoît Azameti z Togo oraz o. Adam Zagaja, prowincjał Zgromadzenia Misjonarzy Kombonianów Serca Jezusowego. Okazją do spotkania był organizowany w Krakowie III Rodzinny Piknik Misyjny.

Posłuchaj programu

Kombonianie swoją nazwę zawdzięczają św. Danielowi Comboniemu, włoskiemu misjonarzowi i założycielowi zgromadzenia. Dziś pracują w ponad 40 krajach świata. Jest ich około 1500, a szczególnie wiele nowych powołań pojawia się w Afryce. Zmienia się również wspólnota działająca w Polsce – obecnie pracuje tu pięciu kombonianów pochodzących z Afryki.
Dla o. René Agbonou pierwsze spotkanie z kombonianami nastąpiło jeszcze w liceum w Togo. Jeden z misjonarzy przyjechał tam opowiadać młodym ludziom o zgromadzeniu i jego działalności. René wcześniej myślał m.in. o karierze piłkarskiej i dziennikarstwie, ale zainteresowała go działalność misyjna. Jego decyzja o wstąpieniu do zgromadzenia spotkała się z akceptacją rodziny.

Inaczej było w przypadku o. Benoît Azametiego. Jego matka początkowo nie chciała, aby został kombonianinem. Miała ku temu szczególny powód – jej brat również należał do zgromadzenia i zmarł podczas nowicjatu w Kongu. Ostatecznie jednak zaakceptowała wybór syna. Benoît nie przypuszczał wówczas, że kiedyś trafi do Polski. Jak żartował w rozmowie, wcześniej kojarzył nasz kraj przede wszystkim z Janem Pawłem II i Robertem Lewandowskim.

Misjonarz musi być gotowy na wyjazd

Wstąpienie do kombonianów oznacza gotowość do spędzenia znacznej części życia poza własnym krajem. O. Adam Zagaja pracował m.in. w Czadzie, Kongu i Ekwadorze. René i Benoît swoją misję realizują obecnie w Polsce – pierwszy w Krakowie, drugi w Warszawie.

Przygotowanie do kapłaństwa w zgromadzeniu trwa długo. Kandydat musi mieć zdaną maturę, a cała formacja może trwać około 11 lat. Inaczej wygląda droga świeckich misjonarzy kombonianów. Oni również mogą wyjechać na misje, zwykle na dwa lata, czasem dłużej. Przydaje się konkretny zawód oraz znajomość języka angielskiego, francuskiego lub hiszpańskiego. Z rodziną komboniańską związane są także siostry misjonarki kombonianki.
Żeby jednak poznać zgromadzenie, nie trzeba od razu deklarować wstąpienia do zakonu ani wyjazdu na drugi koniec świata. Kombonianie zachęcają do odwiedzania ich domów, rozmowy i poznawania działalności misyjnej.

Nasze domy są otwarte. Nie trzeba być od razu pewnym, że się wstępuje do zakonu czy chce wyjechać na misje. Można przyjechać, wypić u nas kawę, porozmawiać

– mówił o. Adam Zagaja.

Życie misjonarza wymaga również dostosowania się do warunków miejsca, w którym pracuje. Kombonianie nie mają charakterystycznego dla swojego zgromadzenia habitu. W Polsce podczas pracy duszpasterskiej mogą nosić sutannę lub koszulę z koloratką, ale na misjach realia bywają zupełnie inne. O. Adam Zagaja wspominał podróże motocyklem przez błotniste drogi w Ekwadorze, wielogodzinne wyprawy przez busz i docieranie do odległych wiosek. W takich warunkach strój schodzi na dalszy plan.

Szkoła, studnia i ośrodek zdrowia

Działalność misjonarzy nie ogranicza się do pracy duszpasterskiej. W miejscach, w których działają, powstają również szkoły, studnie, szpitale i ośrodki zdrowia. Jak tłumaczył o. Adam Zagaja, w wielu miejscach podstawowym zestawem tworzącym misję były kościół, szkoła oraz ośrodek zdrowia.

Dostęp do wody, który w Polsce jest czymś oczywistym, w części miejsc, gdzie pracują kombonianie, wymaga wielogodzinnej drogi. Równie ważnym problemem jest edukacja. O. Benoît Azameti zwracał uwagę, że są dzieci, które chciałyby się uczyć, ale w miejscu ich zamieszkania nie ma szkoły albo rodziny nie stać na edukację.

– Kościół jest nadzieją dla wielu. Przez Kościół ludzie jeszcze mogą tak naprawdę marzyć – mówił o. Benoît.

Pomoc takim społecznościom jest jednym z celów organizowanego w Krakowie III Rodzinnego Pikniku Misyjnego. Tegoroczne hasło wydarzenia to „Misja zdrowie”. W ogrodzie kombonianów przy ul. Skośnej 4 będzie można poznać misjonarzy, dowiedzieć się więcej o ich pracy i wesprzeć prowadzone przez nich projekty. Przygotowane zostaną m.in. misyjne różańce, kalendarze i przedmioty przywiezione z Afryki, a zebrane środki mają wspomóc działalność ośrodków zdrowia na misjach.

Piknik odbędzie się w niedzielę 6 września od godz. 11.00 do 18.00 przy ul. Skośnej 4 w Krakowie. Organizatorzy zapowiadają muzykę, wspólne śpiewanie, jedzenie, stoiska misyjne, a przede wszystkim możliwość bezpośredniego spotkania i rozmowy z ludźmi pracującymi na misjach.

Bo – jak przypominają organizatorzy – misja nie musi zaczynać się od podróży na drugi kontynent. Może zacząć się od spotkania z drugim człowiekiem.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu