Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zazula lubi pośpiewać i to głośno

Chodźcie posłuchać Zazuli. Sześć wokalistek, muzycy z niekoniecznie tradycyjnymi instrumentami, ludowe inspiracje i biały śpiew. W zespole spotykają się absolwentki uczelni muzycznych, dziewczyny wychowane na folklorze i artystki, które po prostu lubią razem śpiewać. Efekt? Muzyka, która zaczyna się od tradycji, ale coraz śmielej wychodzi w stronę współczesnych brzmień. Są pieśni ludowe, są autorskie teksty, lira korbowa, rockowe aranżacje i kukułka, która od wieków symbolizuje miłość, dobrobyt i wiosnę. Z dwiema wokalistkami Zazuli, Karoliną Włodarczyk i Magdaleną Krakowiak rozmawia Agnieszka Barańska.

Zazula lubi pośpiewać i to głośno
materiały zespołu

Posłuchaj wypowiedzi

Od przyjaźni do sześciu głosów

Choć dziś Zazula to rozbudowany projekt muzyczny, wszystko zaczęło się bardzo prosto.

Podwaliną tego wszystkiego była przyjaźń. Zwyczajnie lubiąc się, chciałyśmy wspólnie śpiewać

– mówią, zaproszone do studia Radia Kraków, wokalistki.

 Dziewczyny poznały się podczas studiów na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Z czasem grupa rozrosła się do sześciu wokalistek i czterech muzyków. Choć wiele z nich ma klasyczne wykształcenie muzyczne i występy np. w zespole Mazowsze, podkreślają, że w pracy nad utworami najważniejsza jest wspólnota i intuicja. Gdy opracowują coś wokalnie, robią to wspólnie. Każda ma tyle samo do powiedzenia. Próbują różnych opcji i sprawdzają, co im najbardziej gra

Biały śpiew, czyli głos bez skrępowania

To właśnie biały śpiew stał się znakiem rozpoznawczym Zazuli. Mocny, otwarty, głośny. Jak tłumaczą artystki, jest dla nas naturalny, choć współczesny człowiek często musi się go uczyć od nowa.

Kulturowo jesteśmy wychowywani do tego, żeby głosu nie podnosić. A biały śpiew wymaga otwarcia się. Dla mnie to było wręcz terapeutyczne

– mówi Karolina Włodarczyk

Śpiewaczki porównują biały śpiew do nawoływania się w lesie. Dawniej kobiety pracujące w polu, czy zbierające grzyby lub jagody, właśnie tak się porozumiewały. Na żywo robi to szczególne wrażenie. Sześć głosów śpiewających pełnym brzmieniem daje efekt, którego, jak  przyznają  Karolina i Magdalena, nie da się do końca oddać w studiu nagraniowym.

Folklor bez granic

Na debiutanckiej płycie „Pieśni Ludu” znalazły się utwory inspirowane muzyką z różnych regionów Polski i Europy Wschodniej. Są pieśni łemkowskie, podhalańskie, ukraińskie czy bułgarskie. Nie jest to jednak rekonstrukcja folkloru. Zazula traktuje tradycję jako punkt wyjścia do własnych poszukiwań. Ważna jest przy tym autentyczność i etnograficzna zgodność. W zespole śpiewają także wokalistki pochodzące z Ukrainy, które pomagają w pracy nad wymową słów w ich języku, gwarą i znaczeniami tekstów.

Nie chcemy podawać słuchaczowi czegoś niesprawdzonego. Staramy się, żeby ten element folklorystyczny był prawdziwy

– podkreślają gościnie z Zazuli.

Od pieśni ludowych do autorskich „Tchnień”

Najnowsza EP-ka zespołu, „Tchnienia”, pokazuje już wyraźnie nowy kierunek. Tym razem są to autorskie kompozycje, własne teksty i bardziej współczesne aranżacje.

„Pieśni Ludu” były opracowaniem tradycyjnych utworów. „Tchnienia” to już nasze melodie i nasze historie

– tłumaczą wokalistki.

Pojawiają się mocniejsze gitarowe brzmienia, rockowa energia i inspiracje żywiołami. Każdy z utworów związany jest z emocjami i naturą.
Szczególne miejsce zajmuje utwór „Oj rzeko”, który, zdaniem samych artystek, najmocniej nawiązuje do tradycyjnego folkloru.

Kukułka, która łączy

Sama nazwa zespołu również wyrasta z tradycji. „Zazula” oznacza kukułkę. Tak mówi się o niej zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.

Szukałyśmy czegoś wspólnego i to był strzał w dziesiątkę

– wspominają artystki.

Kukułka od dawna pojawia się w ludowych wierzeniach i opowieściach. Miała przepowiadać długość życia, liczbę lat do zamążpójścia albo przyszłe szczęście, także w kontekście zamożności. .

Tęsknota, samotność, miłość… Kukułka wszystko ogarnia

– śmieją się wokalistki.

I właśnie taka jest muzyka Zazuli. Zakorzeniona w dawnych pieśniach, ale jednocześnie bardzo współczesna. Pełna emocji, kobiecej energii i swobody, która nie zamyka się ani w folklorze, ani w muzycznych gatunkach. A co najważniejsze, kukułka to symbol wiosny, a tę mamy przecież w rozkwicie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut