Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Z wystrzałem i przytupem. 54. Góralski Karnawał w Bukowinie Tatrzańskiej

Przyszedł luty, podkuj buty, jak radzi przysłowie. Ale nie dlatego, że zimno, tylko, żeby nie rozleciały się w tańcu podczas kolejnej edycji Góralskiego Karnawału. Jak co roku Radio Kraków zameldowało się w Domu Ludowym, by z bliska przyglądać się jednemu z największych i najbarwniejszych festiwali folkloru w Polsce. Przez kilka dni Bukowina Tatrzańska pulsowała dźwiękami skrzypiec, basów i cymbałów. Na scenie zaprezentowało się 45 grup kolędniczych. Zdawałoby się, że historia narodzenia Jezusa, wizyty pastuszków i ukarania króla Heroda znana jest doskonale od wieków, jednak za każdym razem opowiedziana na nowo zaciekawia, a bywa, że śmieszy, a czasem straszy. Program wypełniły także konkursy muzyki i tańca. Górale z Podhala, Spisza, Orawy, Pienin i innych regionów spotkali się, by wspólnie celebrować tradycję. W ramach specjalnych prezentacji, swoją kulturę zaprezentowali Spiszacy, Pogórzanie i Lachy Podegrodzkie.

Z wystrzałem i przytupem. 54. Góralski Karnawał w Bukowinie Tatrzańskiej
Fot. Kinga Ptak dla Bukowiańskiego Centrum Kultury

Posłuchaj Przed Horyzontem

Tradycja i wspólnota

To wydarzenie, które jednoczy całe środowisko góralskie. Tradycja i kultura są naszym dziedzictwem, naszą ojcowizną. Trzeba o nie dbać, pielęgnować je i promować. Karnawał jest ku temu najlepszą okazją, bo pokazuje, jak różnorodna i bogata jest kultura góralska. Mamy dwanaście subregionów. Każdy z inną nutą, innym strojem, innym tańcem i wszystkie te elementy spotykają się tutaj, w Bukowinie.

– mówi Julian Kowalczyk, prezes Związku Podhalan w Polsce.

Prezes Związku Podhalan podkreśla również, że górale to ludzie uparci, twardzi i konsekwentni, a jednocześnie otwarci i serdeczni.

Choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieufni wobec obcych, wystarczy chwila rozmowy, by bariery zniknęły, a miejsce dystansu zajęły życzliwość i gościnność. Górale potrafią ciężko pracować, ale też świetnie się bawić. I to w Bukowinie widać najlepiej.

– dodaje.

Kolędnicy, czyli między obrzędem a widowiskiem

Jednym z najważniejszych elementów Góralskiego Karnawału są konkursowe prezentacje grup kolędniczych. To właśnie one wypełniają Dom Ludowy śmiechem, barwnymi postaciami i dialogami. Wszyscy znamy biblijną historię narodzenia Jezusa, ale jej interpretacje, w wykonaniu kolędników, za każdym razem są odmienne. Jak podkreślali jurorzy, etnomuzykolożka Dorota Majerczyk i antropolog kulturowy Stanisław Węglarz, kolędowanie wciąż zachowuje swój głęboki sens obrzędowy, choć dziś coraz częściej łączy się z widowiskowością i humorem.

Kolędowanie wyrosło z rytuału i ten rytualny wymiar nadal jest żywy. Dawniej po kolędzie chodzili głównie młodzi mężczyźni, bo wierzono, że ich obecność przynosi pomyślność. Dziś chodzą głównie starsi, ale sens obrzędu pozostaje ten sam, chodzi o życzenia zdrowia, urodzaju, szczęścia i dostatku.

 - tłumaczy Stanisław Węglarz

Dorota Majerczyk przypomina, że dawniej wierzono w magiczną moc słowa. Życzenia wypowiadane podczas kolędy miały realnie wpływać na los gospodarzy. Dlatego kolędników przyjmowano chętnie, a ich obecność była znakiem pomyślności. Choć współczesne życzenia zmieniają się wraz z realiami życia, wciąż niosą ten sam przekaz: radość, dobro i nadzieję na udany rok.

Nie tylko na skrzypcach się tu gra…

Na scenie nie zabrakło także kapel ludowych, które zachwycały zarówno pięknem brzmienia, jak i wiernością kultury swojego regionu. Jedną z nich była kapela Trzcinicoki z Jasła, która zaprezentowała tradycyjny skład instrumentalny: skrzypce prym, skrzypce sekund, cymbały i basy.

Chcemy wracać do korzeni i do tego, co już niemal zanikło. To skład sprzed kilkudziesięciu lat. Cymbały to instrument niezwykle wymagający, ale potrafiący dać piękne, szlachetne brzmienie.

– mówił Stanisław Marszałek, kierownik kapeli.

W Polsce na tym instrumencie gra zaledwie 20-30 osób. Trudność strojenia i technika gry sprawiają, że cymbały wymagają ogromnego zaangażowania, ale ich dźwięk potrafi zahipnotyzować zarówno muzyków, jak i publiczność.

Trzcinicoki, fot. Kinga Ptak

Karnawał, który przetrwał wszystko

Góralski Karnawał ma za sobą ponad pół wieku historii i, jak podkreślał dyrektor Bukowiańskiego Centrum Kultury „Dom Ludowy” Bartłomiej Koszarek, potrafił przetrwać najtrudniejsze czasy. Od pierwszych edycji, organizowanych w realiach powojennych, przez stan wojenny, aż po pandemiczne ograniczenia, kiedy wydarzenie przeniosło się do internetu.

Był karnawał cichy, był karnawał online, ale zawsze był. Bo ludziom potrzeba radości, spotkania, bycia razem. To jest sens tego wydarzenia. Tu nie chodzi tylko o konkurs, nagrody czy rywalizację, ale o wspólne przeżywanie, o energię, która rodzi się ze spotkania ludzi.

– mówi Koszarek.
Zapraszamy w lipcu!

Góralski Karnawał po raz kolejny pokazał, że tradycja nie jest muzealnym eksponatem, lecz żywą tkanką, która rozwija się, zmienia i wciąż inspiruje kolejne pokolenia. To czas radości, muzyki, śmiechu, ale też refleksji nad tym, co w kulturze góralskiej najcenniejsze.

Jeżeli ktoś nie dotarł w tym roku do Bukowiny, niech już teraz zapisze sobie tę imprezę w kalendarzu. Tu naprawdę czuje się, że tradycja żyje.

– zachęcają organizatorzy

Góralski Karnawał to dla wielu najważniejsze święto w całym roku. Ale tuż po karnawale w Domu Ludowym ruszają przygotowania do „Sabałowych Bajań”. To drugie, niebywale kolorowe i popularne wydarzenie, organizowane w Bukowinie. W tym roku „Bajania”obchodzą jubileuszowe 60 lecia i zaplanowane są na 8-12 lipca.

Fot. Kinga Ptak dla Bukowiańskiego Centrum Kultury

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów